Urząd Stanu Spoconego

356

Ślub latem w piaseczyńskim Ratuszu nie należy do najprzyjemniejszych. Mała sala i brak klimatyzacji sprawiają, że warunki dla nowożeńców i gości nie są zbyt komfortowe.

Czerwiec jest miesiącem często wybieranym przez planujących wstąpienie w związek małżeński. Tegoroczny jednak daje się we znaki wysokimi temperaturami. I choć panna młoda zwykle odziana jest w suknię, która nieco odsłania, to pan młody skazany jest raczej na garnitur, czyli co najmniej dwie warstwy na tułowiu.

– Czy naprawdę w sali ślubów w Ratuszu nie można by zamontować klimatyzacji? – pyta pani Agnieszka, która ostatnio była świadkiem ślubu jednej z piaseczyńskich par. – Na zewnątrz pewnie z 50 stopni, a wewnątrz niewiele lepiej, zwłaszcza jak w sali zbierze się tłum ludzi. To cud, że nikt nie zemdlał – podkreśla. – Pot się ludziom lał po plecach, szczególnie, że trudno przyjść na taką uroczystość w szortach i topie.

Burmistrz Daniel Putkiewicz od razu zaznacza, że montaż klimatyzacji będzie trudny, jeśli nie niemożliwy, ponieważ budynek jest zabytkiem i na tradycyjny klimatyzator konserwator się na pewno nie zgodzi.

– Porozmawiam jednak z kierownikiem USC i zastanowimy się, czy są jakieś inne możliwości – obiecuje. – Klimatyzator przenośny może nie być wystarczająco wydajny, a z kolei trudno postawić ich kilka, bo należy dbać też o estetykę wnętrza – zaznacza i zauważa, że pomieszczenie w ogóle wymagałoby w najbliższym czasie remontu. Ten mógłby stać się okazją do szukania jakichś pośrednich rozwiązań, które zapewnią komfort nowożeńcom i ich gościom oraz uzyskają przychylność konserwatora zabytków. Burmistrz mówi też o pomyśle na ewentualne wykorzystywanie na śluby sali galerii, która ma powstać po modernizacji Starej Remizy, na tyłach Ratusza.

– Ta sala na pewno będzie większa i nowoczesna – zauważa. – Ale nowożeńcy mogliby wybrać sobie miejsce – snuje plany. Na pewno w najbliższym czasie chciałby zadbać o komfort pracowników USC. Podczas planowanej w najbliższym czasie przeprowadzki części wydziałów Urzędu Gminy do nowej siedziby przy ul. Warszawskiej, zamierza zastanowić się też nad ewentualnym przeniesieniem administracyjnej części USC w inne miejsce.

– W tej chwili archiwa zajmują już pomieszczenia gospodarcze. Jest tam bardzo ciasno – zauważa burmistrz. Te decyzje zapadną jednak po tym, jak już przeniosą się wydziały, których miejsce wyznaczono na ul. Warszawskiej i uda się ocenić sytuację, jeśli chodzi o wolną przestrzeń w obu budynkach gminy oraz tym wynajmowanym przy ul. Wojska Polskiego.