Trwa wojna o Działkową

1961

Ulica Działkowa łączy i dzieli gminy Konstancin-Jeziorna i Piaseczno. Łączy w drogowej rzeczywistości, dzieli, jeśli chodzi o pomysły dotyczące jej przebudowy.

Niezwykle gorąca dyskusja na temat drogi biegnącej między Józefosławiem a Kierszkiem zdominowała posiedzenie Komisji Ład i Porządku Publicznego w Konstancinie-Jeziornie.  Włodarze dwóch sąsiadujących gmin nie mogą się bowiem skutecznie porozumieć w kwestii poprawy bezpieczeństwa ruchu w Kierszku, a fatalny stan drogi, którą codziennie poruszają się tysiące samochodów, irytuje zarówno kierowców, jak i mieszkańców wsi.

– Kwestia wypadku na tej ulicy, kwestia jakiejś tragedii, to jest tylko kwestia czasu – podkreślił reprezentant rady sołeckiej w Kierszku. – Ta droga nie spełnia żadnych parametrów, a wprowadzono w nią ruch tranzytowy z Piaseczna oraz ruch lokalny z kolejnych budowanych obok niej osiedli.

Mieszkańcy Kierszka złożyli ostatnio do burmistrza Kazimierza Jańczuka wniosek o zmianę kategorii drogi na ciąg pieszo-jezdny. Zależy im na poprawie bezpieczeństwa i pozostawieniu ul. Działkowej drogą lokalną. Jak przekonuje sołtys Kierszka Jolanta Ciesielska, gmina ma zupełnie inne plany.

– Koncepcja burmistrza zakłada budowę drogi o szerokości 12 metrów, z rondami, czyli de facto otwieranie się na tranzyt – podkreśliła podczas spotkania. – Wiceburmistrz Piaseczna Robert Widz z kolei optuje za budową alternatywnego połączenia ulicy Cyraneczki z ulicą Prawdziwka, a ulica Działkowa miałby pozostać ulicą lokalną – wyjaśniła. – I my, jako mieszkańcy Kierszka, zdecydowanie optujemy za tym rozwiązaniem.

Swoje opinie na ten temat wymienili też burmistrzowie Widz i Jańczuk. Zarządcą drogi jest bowiem gmina Konstancin-Jeziorna, ale obecnie korzystają z niej w głównej mierze mieszkańcy Józefosławia i Julianowa. Stąd od lat Piaseczno nie ucieka od współudziału w opracowaniu i budowie układu drogowego na granicy obu gmin, przekazując w budżecie pieniądze zarówno na opracowanie koncepcji i projektu budowy alternatywnej drogi wzdłuż bocznicy kolejowej, jak i zaprojektowanie przebudowy ul. Działkowej.

– Kiedy będziemy mieli konkretne projekty i wiedzę o tym, co budujemy, jakie odszkodowania za grunty są konieczne, wtedy dopiero będziemy mogli rozmawiać o finansowaniu – podkreślił Widz. Niestety władze gminy Konstancin-Jeziorna unikają zlecenia takiego zadania.

– Gmina Konstancin-Jeziorna jako gmina uzdrowiskowa nie może być gminą tranzytową – podkreślił Kazimierz Jańczuk. – Gmina Piaseczno zabudowała intensywnie Józefosław i potok samochodów chcecie skierować różnymi drogami do gminy Konstancin – zwrócił się do Widza. Ten z kolei podkreślił, że samorządowcy nie mają wpływu na to, jakie drogi wybiorą kierowcy, ale z pewnością będą to drogi najszybciej prowadzące ich do celu, nawet jeśli są one fatalnej jakości. Co doskonale pokazuje przykład Działkowej.

– Apeluję do państwa, żebyście przestali myśleć, że tu jakaś szarańcza mieszka po drugiej stronie, która o niczym innym nie marzy, tylko o tym, by zalewać uzdrowisko Konstancin. Dziś każdy porusza się po wszelkich możliwych drogach, żeby dotrzeć do celu – podkreślił Widz. – Wspólnie rozwiązujmy problemy naszych mieszkańców.

Obaj burmistrzowie deklarują prowadzenie dalszych rozmów na temat współpracy przy przebudowie dróg i szukaniu rozwiązań, które pozwolą wyprowadzić ruch z uzdrowiska.

– Ja mam tylko jedno pytanie: kiedy przestaniemy wreszcie o tym mówić, a zaczniemy robić – zapytała jedna z mieszkanek obecnych na spotkaniu. Konkretna odpowiedź jednak nie padła.