Trudna zmiana

377

Przeładowane kontenery, śmieci wysypujące się z altan, wątpliwa segregacja i widmo inwazji szczurów – taki obraz maluje część mieszkańców już kilka dni po zmianie firmy odbierającej odpady z centrum miasta oraz Józefosławia.

Do naszej redakcji docierają kolejne skargi mieszkańców na przepełnione altany śmietnikowe w zabudowie wielorodzinnej.

– Piaseczno tonie w śmieciach! – pisze mieszkaniec ul. Grochowskiego i przysyła zdjęcie altany, w której odpady leżą już na posadzce, ponieważ przestały się mieścić w kontenerach. – Jeśli sytuacja do poniedziałku nie ulegnie znaczącej poprawie, staniemy się jednym wielkim wysypiskiem, pełnym szczurów i innego robactwa – wieszczy. Podobne sygnały płyną z innych części miasta, w których 1 października zmienił się odbiorca – dotychczasowego wykonawcę, firmę Lekaro, zastąpił gminny PUK Piaseczno. Temat pojawia się na lokalnych forach internetowych, gdzie mieszkańcy komentują zmianę i opóźnienia w odbiorze. Część głosów jest wyważona i spokojna. Sugerują narzekającym zgłaszanie reklamacji do gminy lub bezpośrednio PUK Piaseczno i zwracają uwagę, że w niektórych miejscach to poprzedni wykonawca nie wykonał swojej usługi w wyznaczonym terminie i stąd kumulacja.

– Rzeczywiście, zdarzyły się i takie przypadki – przyznaje burmistrz Daniel Putkiewicz. – Sytuacja w niektórych miejscach jest trudna, mieliśmy zgłoszenia od mieszkańców, ale nie było ich też jakoś szczególnie dużo. Monitorujemy sytuację, raz w tygodniu prezes firmy ma mi zdawać raport. Proszę jednak pamiętać, że minął dopiero tydzień – zauważa burmistrz. Przepełnione kontenery mogą wynikać również z faktu zmiany harmonogramu. W przypadku zabudowy wielorodzinnej, jeden czy dwa dni różnicy w terminie odbioru w stosunku do poprzedniego tygodnia może dawać efekt dużej kumulacji.

– Dostajemy sygnały od wykonawcy, że w niektórych miejscach śmieci jest znacznie więcej, niż wynikało z dokumentacji. Stąd również wynikają opóźnienia. Jeśli śmieciarka, która w założeniu ma pomieścić śmieci z całej ulicy, po zebraniu ich z zaledwie połowy obszaru jest pełna i musi pojechać do instalacji, to z automatu wszystkie zaplanowane dla niej odbiory mają opóźnienie – wyjaśnia Putkiewicz. A dokumentacja dotycząca ilości odpadów powstała w oparciu o raporty przedstawiane przez poprzedniego wykonawcę.

Mieszkańców oburza również fakt, że przepełnione altany podają w wątpliwość sens segregacji.

– Widok mówi sam za siebie – pisze pani Patrycja z ul. Czajewicza i przedstawia zdjęcie altanki, z której dosłownie wysypują się śmieci. – W takiej sytuacji nikt nie ma możliwości segregowania śmieci i działa to demotywująco – zauważa. Burmistrz się zgadza, ale przyznaje, że już pierwsze raporty od PUK Piaseczno wskazują, iż z prawidłową segregacją w zabudowie wielorodzinnej jest raczej kiepsko.

– Będziemy szukać jakichś lepszych rozwiązań – zapowiada Daniel Putkiewicz. – Nie jest to łatwe, bo często altany są małe, brakuje w nich miejsca na wystarczającą liczbę kontenerów i jedyna propozycja, jaką mają wspólnoty, to zwiększenie częstotliwości odbioru. A to są niestety dodatkowe koszty – zauważa.

Burmistrz apeluje do mieszkańców z prośbą o odrobinę cierpliwości oraz zgłaszanie uwag dotyczących problemów z odbiorem do gminy lub wykonawcy.

– Zarówno w Wydziale Gospodarki Odpadami, jak i w PUK Piaseczno jest wyznaczona osoba do obsługi tych reklamacji – podkreśla. – Po miesiącu funkcjonowania nowego wykonawcy przeanalizujemy wszystkie zebrane informacje na temat problemów związanych z odbiorem oraz ilością zbieranych odpadów – zapowiada.