Straż sąsiedzka

735

Wójt prosi o więcej patroli. Mieszkańcy zorganizowali straż sąsiedzką. Policja zaleca ostrożność. Wszyscy chcą, żeby było bezpieczniej, ale mają na to inne pomysły. Niektóre z nich są niezgodne z prawem.

Jak poinformował urząd na oficjalnym profilu na Facebooku, w związku z licznymi włamaniami na terenie gminy Prażmów, 25 listopada odbyło się spotkanie wójta Prażmowa Jana Dąbka z kierownikiem posterunku policji asp. szt. Mariuszem Wielogórskim. Wójt zwrócił się z prośbą do policji o zwiększenie liczby patroli w okolicy oraz wzmożenie czujności.

Nie uspokoiło to niektórych mieszkańców i postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Zorganizowali straż sąsiedzką. Pomysłodawcą był jeden z mieszkańców Ustanowa, który zachęcał do przyłączenia się do straży, pisząc na swoim profilu: „czas zacząć działać a nie patrzeć biernie na marne wyniki policji”.

Mieszkańcy czują się zagrożeni

Z wielu wpisów w mediach społecznościowych wynika, że mieszkańcy czują zwiększone zagrożenie możliwością włamania i kradzieży. Dlatego chętnie zaangażowali się w nocne patrolowanie kilku miejscowości. Projekt straży sąsiedzkiej w założeniu początkowym miał dotyczyć sołectw Ustanów, Jeziórko, Wojciechowice, Krępa i Krupia Wólka. Chętnych do patrolowania jest już ponad 40 osób i zgłaszają się kolejne. Także z innych sołectw.

Ich celem miało być pomaganie policji poprzez zbieranie informacji o podejrzanych osobach i autach, kręcących się po uliczkach i obserwujących posesje. Mieli robić zdjęcia tych pojazdów, po czym przekazywać je funkcjonariuszom.

Na forach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się zdjęcia i opisy samochodów budzących podejrzenia. Okazało się, że biała furgonetka na zamiejscowych lub zagranicznych numerach oraz kierowca o aparycji cudzoziemca z automatu są podejrzane.

Pojawiły się tez wpisy sugerujące, że: „wolno osobom, które zapiszą się do straży sąsiedzkiej (…) legitymować nieznane osoby, (…) dokonać zatrzymania obywatelskiego do przyjechania policji”.

Również takie o mocniejszym wydźwięku: „W końcu dojdzie do tego, że jak nadal policja będzie bezradna to będzie trzeba zebrać się na kilka aut i spuścić im porządny wpier…. i wywalić nago gdzieś w lesie i tyle”.

Zaś zdaniem pomysłodawcy, projekt straży sąsiedzkiej cieszy się pełnym poparciem policji.

To było nieporozumienie

Ponieważ niektóre z sytuacji z udziałem patroli straży sąsiedzkiej są dość dokładnie opisywane w mediach społecznościowych, wiadomo, że dochodzi do pochopnych ocen i pierwszych pomyłek. Na szczęście na razie niegroźnych.

To jeden z przykładów takiej akcji: „generalnie było podejrzenie, że to samochód, który został zarejestrowany przez monitoring jednego z mieszkańców. Był przez nas śledzony i zgłoszony na Policję. Okazało się, że to pomyłka. Jednak patrole wykazały się czynnością i skutecznością. Sprawa zakończyła się spokojnie”.

I jako uzupełnienie wpis jednej z uczestniczek portalu: „Panowie super akcja szkoda tylko, że ścigaliście dzisiaj w nocy Bogu ducha winnego mojego męża, który w środku nocy pojechał odebrać dziecko z imprezy. Przyznam, że obie strony mocno wkręciły się w akcję. Wy myśląc, że to ostatnio poszukiwany przestępca, a mąż był przekonany, że chcecie mu ukraść auto. Dobrze, że skończyło się na ogromnym stresie, przede wszystkim u córki. Mimo wszystko dziękujemy za czujność i dobrą robotę dla całej naszej społeczności”.

Policja popiera, ale nie wszystko

Statystyki policji nie potwierdzają szczególnego zwiększenia się ilości włamań i kradzieży na terenie gminy Prażmów.

– Od połowy października zarejestrowaliśmy cztery zgłoszenia dotyczące włamań na tym terenie – informuje nadkom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie. – Niedawno zatrzymaliśmy dwie osoby podejrzane o włamania, także w Prażmowie. Jedna z nich usłyszała kilkanaście zarzutów. Cały czas rejon Prażmowa patrolują nieumundurowani funkcjonariusze z wydziału kryminalnego – zapewnia.

Zdaniem policji to dobrze, że mieszkańcy chcą pilnować swojego majątku i się jednoczą, ale nie wszystkie działania straży sąsiedzkiej opisywane na forach społecznościowych są zgodne z przepisami prawa.

– Propagujemy akcje informacyjne dotyczące zabezpieczeń przed kradzieżami. Apelujemy do mieszkańców o zwiększenie czujności. Przekazywanie do nas wszelkich informacji o podejrzanych osobach i pojazdach, co może pomóc nam w zatrzymaniu osób podejrzanych o dokonanie przestępstw, w tym kradzieży z włamaniem – mówi asp. sztab. Maciej Blachiński z KPP w Piasecznie.

Policja apeluje o rozsądek i rozwagę w podejmowanych przez mieszkańców działaniach. O to, aby pamiętali, że ich bezpieczeństwo jest najważniejsze i żeby nie dali ponieść się emocjom, adrenalinie i nie doprowadzili samemu do niebezpiecznej sytuacji lub złamania prawa.

– Nie wydajemy żadnej zgody na legitymowanie osób. Jest to czynność, którą wykonuje policja i inne służby mundurowe na zasadzie odrębnych przepisów, na przykład prawo ruchu drogowego – wyjaśnia Maciej Blachiński. – Jeśli zaś chodzi o zatrzymanie obywatelskie, to jest to możliwe na podstawie artykułu 243. kodeksu postępowania karnego, ale trzeba pamiętać, że może dojść do tego tylko, gdy złapiemy kogoś na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa.