Spółka Infrastrukturalna wciąż budzi emocje

134

Zlikwidowana czy nie? I ile to kosztuje? Radni pytają, zarząd odpowiada.

Decyzję o likwidacji powołanej przed ponad dwoma laty przez poprzednie władze powiatu Spółki Infrastrukturalnej radni podjęli z końcem marca. Podczas październikowej sesji rady powiatu radna Maria Bernacka-Rheims podczas wymiany zdań z członkiem zarządu Ksawerym Gutem zapytała czy spółka nadal istnieje.
– Nie, jest już zlikwidowana – odpowiedział Gut.

Nieporozumienie?

Efektem tej wypowiedzi było małe śledztwo przeprowadzone przez radną, a następnie interpelacja złożona w listopadzie przez klub radnych Nasza Gmina-Nasz Powiat. Liczy ona aż 12 pytań dotyczących likwidacji SI. Poza ustaleniem faktów, czyli czy i kiedy spółka została zlikwidowana, chcą wiedzieć kto, za co i w jakiej kwocie pobierał wynagrodzenie od momentu podjęcia przez radę 26 marca br. decyzji o jej likwidacji. A także jakie są całkowite koszty tej procedury.
– I jak to się ma do informacji, że miały one wynieść 2 tys. złotych? – czytamy w interpelacji. Taką bowiem sumę jako koszty procedur likwidacyjnych podał zarząd podczas marcowej dyskusji poprzedzającej głosowanie radnych.
W trakcie gorącej dyskusji nad interpelacją Maria Bernacka-Rheims zarzuciła m.in. Ksaweremu Gutowi podanie nieprawdziwej informacji o tym, że spółka już nie istnieje. Gut tłumaczył, że doszło do nieporozumienia i miał na myśli to, że procedury likwidacyjne zostały podjęte.
Zapytany przez nas ile potrwa ta operacja i jakie są jej koszty, odwołuje się do przepisów Kodeksu Prawa Handlowego.
– Przy okazji dyskusji czy likwidować informowaliśmy, że proces ten może trwać do 1,5 roku – zauważa. – Wynika to z wielu procedur, np. zatwierdzania sprawozdań finansowych, sprzedaży majątku, spłaty wierzytelności, przejęcia pracowników itd. Mówiłem Radnej Bernackiej, żeby poczytała ustawę, ja szkoleń nie prowadzę – dodaje.

Stać nas na likwidację

Od tego jak długo potrwa likwidacja zależą też koszty, jakie poniesie powiat. Co się na nie składa? Przede wszystkim wynagrodzenie likwidatora (jest nim prezes spółki Antoni Kobus) oraz rady nadzorczej (każdy z 3 członków otrzymuje 1 tys. zł. miesięcznie). Reszta, czyli ogłoszenia i wpisy sądowe, to już drobiazgi. Konkretnej odpowiedzi dotyczącej wydanej dotąd na tę procedurę sumy nie otrzymaliśmy, ale wicestarosta Arkadiusz Strzyżewski obiecał nam przygotowanie takiej informacji. Tego też zresztą domagają się w interpelacji radni. Ksawery Gut zapewnia jednak, że:
– Powiat Piaseczyński stać na tę likwidację, bo jej zyski są dużo większe. Koszty wszystkich prac prowadzonych obecnie są blisko połowę tańsze, niż gdy to robiła Spółka. Nie płacimy podatku VAT, kosztów operacyjnych Spółki, a i organizacja pracy jest lepsza, co przekłada się na mniejsze koszty – wylicza.
Na pytanie o to kiedy procedury się zakończą i Spółka Infrastrukturalna rzeczywiście przestanie istnieć i generować koszty, nikt nie jest w stanie obecnie odpowiedzieć.