Spłonął dom

W sobotę nad ranem wybuchł pożar domu, w którym mieszkały dwie rodziny. Powodem pożaru prawdopodobnie był nieszczelny przewód kominowy.

Pożar domu w Gołkowie przy ul. Kordiana wybuchł ok. 5 rano. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o 5.11.

– Pożar gasiło 6 zastępów straży pożarnej. Akcja zakończyła się o godz. 11.20, ok. godz. 13.00 strażacy z OSP Piaseczno i PSP w Piasecznie przyjechali zabezpieczyć dom, ponieważ spłonął cały dach – mówi nam kpt. Łukasz Darmofalski, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie.

Kiedy wybuchł pożar, w domu przebywali jego mieszkańcy. Wszystkim udało się bezpiecznie opuścić budynek, ewakuowała się również rodzina z sąsiedniego budynku. Pożar jednak nie przeniósł się na inne budynki.

– Strażacy nie mogli wjechać tymi wozami w uliczkę, musieli zostawić wozy na wjeździe, przy torach. Te 50 metrów musieli biegać po wszystko – informuje nas właściciel sąsiedniego domu. – Nie działał też hydrant.

Kapitan Darmofalski potwierdza, że wozy nie były w stanie dojechać do samej posesji, ponieważ stoi on przy wąskiej ulicy, a przy wjeździe w nią stoi słup, który uniemożliwił strażakom wjechanie ciężkim sprzętem.

– My jesteśmy w stanie gasić pożar nawet 500 metrów od wozów, więc ta sytuacja nie przeszkodziła w akcji gaszenia, ale faktycznie dojazd do posesji dla straży powinien być – mówi nam kpt. Darmofalski. – Dowódca nie wpisał problemów z hydrantem, ale przy dziesięciostopniowym mrozie, możliwe jest, że zawór hydrantu może zamarznąć.

Przypuszczalną przyczyną pożaru, stwierdzoną przez strażaków, był nieszczelny przewód kominowy. To mogła być iskra lub zapłon sadzy; w tę najmroźniejszą w tym roku noc, przy nieszczelnym kominie, wystarczyło dorzucić więcej paliwa do pieca. Dlatego tak ważne jest, aby kominy konserwować i robić im regularne przeglądy.

Możliwe, że budynek nadaje się już tylko do wyburzenia. Spłonął cały dach, a woda użyta do gaszenia pożaru zamarzła i mogła spowodować poważne uszkodzenia.