Ratownik medyczny potrzebuje wsparcia

0
864

Ratował życie innym, dopóki nie dopadł go nowotwór mózgu. Teraz sam potrzebuje opieki a jego rodzina finansowego wsparcia.

Pan Damian (42 l.) mieszka z rodziną w Brześcach koło Góry Kalwarii. Przez 13 lat pracował jako ratownik medyczny w warszawskim pogotowiu. Aż do Wielkanocy 2018 roku, kiedy obudził się z niedowładem lewej połowy ciała.

– Został przewieziony do Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie z podejrzeniem udaru mózgu. Po wykonaniu specjalistycznych badań diagnoza mojego taty była przerażająca. Okazało się że jest to nowotwór mózgu, a dokładnie naciekający gwiaździak anaplastyczny III stopnia złośliwości – relacjonuje najstarsza córka, 17-letnia Wiktoria. Życie jej ojca uratowała 9-godzinna operacja, ale niestety pan Damian nie wrócił do pełnej sprawności. Częściowo sparaliżowany, nękany częstymi atakami padaczki wymaga stałej opieki. W związku z tym jego żona Beata musiała zrezygnować z pracy. Ostatnio sytuacja materialna rodziny pogorszyła się na tyle, że Wiktoria zdecydowała się na założenie zbiórki na platformie pomagam.pl. Ma trójkę rodzeństwa i w tej chwili rodzina utrzymuje się z 500+ oraz zasiłku w kwocie 117 złotych, który po 13 latach pracy pan Damian dostał z ośrodka pomocy społecznej.

– To za mało, by mogło wystarczyć na lekarstwa i na rehabilitację. Bardzo proszę ludzi o dobrym sercu o pomoc dla mojego taty – pisze Wiktoria. Rodzina żyje w 42-metrowym mieszkaniu socjalnym. Czynsz i opłaty m.in. za gazowe ogrzewanie, to prawie tysiąc zł miesięcznie. Na same leki potrzeba ok. 600 zł każdego miesiąca. Rodzinie można pomóc wpłacając pieniądze na zbiórkę: https://pomagam.pl/ttdh4ate.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię