Poza okiem kamery

301

Zakrapiane spotkania na tyłach Poniatówki kończą się bałaganem. Mieszkańcy martwią się również o bezpieczeństwo zabytku.

Na tyłach budynku Poniatówki, tuż przy końcu parku, znajduje się skwer z ławkami. Miejsce przyciąga młodzież z pobliskich szkół, ale nie tylko ona przesiaduje na ławkach i nie zawsze tylko po to, by porozmawiać. Kamera monitoringu, działająca przed budynkiem od strony parku, tego obszaru nie obejmuje.

– Przesiadują tu różne osoby, piją alkohol, palą papierosy – zaalarmowała nas czytelniczka. – Zostaje bałagan, pety, porozrzucane butelki. Nie dość, że nie wygląda to estetycznie, to moim zdaniem istnieje ryzyko, że zabytkową Poniatówkę może spotkać nieszczęście.

Takie „pamiątki” zostają po spotkaniach obok zabytkowego budynku mimo znajdujących się obok koszy na śmieci

Budynek jest bowiem w dużej mierze drewniany, gdyby doszło tam do zaprószenia ognia, sytuacja rzeczywiście mogłaby być niebezpieczna. Jak poinformowało nas Biuro Promocji UG, straż miejska nie odnotowała tego typu zgłoszeń od mieszkańców, a patrolujący park strażnicy nie natrafili na takie sytuacje.

– W ostatnim czasie wpłynęła jednak  do SM  interpelacja radnej Gminy Piaseczno w sprawie picia alkoholu na tyłach Poniatówki. Komendant straży miejskiej zapewnia, że zwiększy się liczba wysyłanych w ten rejon patroli, a strażnicy będą reagować na każde  napotkane naruszenia prawa – mówi Anna Grzejszczyk z Biura Promocji.

O sprzątanie parku zapytaliśmy naczelnika wydziału Utrzymania Terenów Publicznych Grzegorza Chrabałowskiego.

Ciało gołębia musiało leżeć na ganku przez dłuższy czas

– Park jest sprzątany co jakiś czas, reagujemy też na ewentualne sygnały mieszkańców, że jakieś miejsce wymaga doraźnego uprzątnięcia – zapewnia. Rzeczywiście po naszym sygnale ciało gołębia w zaawansowanym stadium rozkładu zostało usunięte z ganku Poniatówki, podobnie jak walające się dookoła butelki. Wygląda jednak na to, że dozór tego miejsca nie był dotąd wystarczający i pozostaje mieć nadzieję, że sytuacja ulegnie poprawie.