Powrót do uchwały reklamowej

239

Po ponad roku gmina powraca do prac nad uchwałą krajobrazową dla gminy. Jej zapisy są wyjątkowo restrykcyjne.

Naczelnik Wydziału Planowania Przestrzennego UG Ewa Klimkowska-Sul przedstawiła założenia gminnej uchwały reklamowej na ostatnim posiedzeniu Komisji Ładu Przestrzennego i Spraw Komunalnych.

– Podkreślam, że przychodzę do państwa, żeby poznać państwa opinię na temat zapisów uchwały. Na razie jeszcze jej nie uchwalamy – zaznaczył na początku burmistrz Kazimierz Jańczuk. A naczelnik zdecydowała się na szczegółowe omówienie założeń i skutków uchwały jak i jej treści, ze względu na to, że większość rady stanowią nowe osoby.

Projekt tzw. uchwały reklamowej został uzgodniony z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków oraz zaopiniowany przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Marszałka Województwa i Państwową Straż Pożarną, a następnie wyłożony do publicznego wglądu (koniec lutego – początek kwietnia 2018 roku). Wówczas mieszkańcy i przedsiębiorcy prowadzący działalność czy reklamujący się na terenie gminy mogli zgłaszać swoje uwagi. Następnym etapem prac jest rozpatrzenie tych uwag i uwzględnienie ich (lub nie) w głosowanej przez radnych ostatecznej wersji.

Żadnych reklam w uzdrowisku

Projekt uchwały przewiduje, że nie będzie ona regulowała kwestii dotyczących obiektów małej architektury (ławki, kwietniki itp.), a jedynie reklam oraz ogrodzeń. Jeśli chodzi o reklamy, na terenie gminy Konstancin-Jeziorna ma ich po prostu nie być. Dopuszczalne są jedynie szyldy, czyli informacje o prowadzonej na danej nieruchomości działalności. Tutaj gmina określiła zasady ich wielkości, usytuowania względem budynku i dopuszczalnej liczby na jednym budynku. W niewielkim stopniu różnią się one w zależności od tego, której ze stref ochrony uzdrowiskowej dotyczą. Restrykcyjnie potraktowano też kwestię okresu, w którym przedsiębiorcy czy mieszkańcy muszą się dostosować do nowych przepisów. Dla wszystkich jest to 12 miesięcy.

De facto reklamy będą mogły być umieszczane tylko na rowerach miejskich i specjalnych tablicach ustawionych przez gminę oraz podczas imprez masowych, znajdujących się na gminnej liście imprez.

Nowe ogrodzenia nie mogą być wyższe niż 2,5 metra, wykonane z betonowych prefabrykatów, czy tzw. pełne – prześwit musi wynosić co najmniej 50% powierzchni.

Przedsiębiorcy apelują o rozwagę

Uwagi do uchwały zgłosiło 11 podmiotów. W większości byli to przedstawiciele dużych firm, które prowadzą swoją działalność na terenie gminy. Prosili o dostosowanie zapisów do istniejącej sytuacji na ich terenie. Chodzi na przykład o wysokość szyldu, możliwość umieszczenia go na tzw. maszcie czy większą powierzchnię dla szyldów w budynkach, w których działalność prowadzi wiele podmiotów. Często jest to konieczne, by spełnić wymogi sieci, która ma swoje przedstawicielstwo na terenie gminy. Część wnioskodawców uważa, że ograniczenia reklamowe nie powinny w ogóle dotyczyć strefy C lub należałoby wydzielić dodatkową strefę z odrębnymi zasadami, dostosowanymi do istniejącej sytuacji. Miałaby ona objąć tereny, na których obecnie znajdują się większe centra handlowe.

A radni martwią się o kampanię wyborczą

Pojawiły się zaledwie dwa głosy radnych, którzy uważają, że należałoby pójść na pewne ustępstwa wobec przedsiębiorców. Przewodniczący komisji Arkadiusz Zewar zwrócił uwagę, że Komisja Uzdrowiskowa ma raczej odmienne zdanie i wskazane byłoby rozpatrywanie tej uchwały na połączonym posiedzeniu obu komisji. Problemem, który zainteresował też radnych, była kwestia możliwości umieszczania reklam wyborczych. Niektórzy mieli obawy, że całkowity zakaz będzie równoznaczny z brakiem szans na reklamowanie się przed kolejnymi wyborami.

– To są materiały wyborcze, a nie reklamy i kwestie te są regulowane inna ustawą, ale jeszcze to zweryfikuję – powiedziała Ewa Klimkowska-Sul. Żadne szczegóły dotyczące dalszych prac nad uchwałą nie zostały podane. Warto zauważyć, że uchwała intencyjna w tej sprawie została podjęta już w październiku 2015 roku. W sąsiednim Piasecznie, gdzie regulacje są dużo bardziej szczegółowe i prowadzono kilkuetapowe konsultacje społeczne, a cały proces trwał niespełna 3 lata.