Potyczka o 3 miliony

177

Gmina obiecała Powiatowi dotację na przebudowę ul. Świątkiewicz. Teraz jednak odwleka podpisanie stosownej umowy i przekazanie środków.

Finansowanie prowadzonej przez Powiat w Wólce Kosowskiej i Mrokowie inwestycji stało się przedmiotem potyczki między samorządami.

– 2 października przekazaliśmy gminie Lesznowola podpisaną przez nas umowę na dofinansowanie. Nie wróciła do nas do tej pory – zaznacza Gut. Zgodnie z zawartymi w niej zapisami, Gmina powinna przekazać Powiatowi pieniądze w ciągu 14 dni od jej podpisania. Starosta napomyka również, że zastępca wójta Lesznowoli zwrócił się do władz Powiatu z prośbą o przeniesienie terminu wypłaty dotacji na początek przyszłego roku ze względu na budżetowe problemy. Takie rozwiązanie nie wchodzi w grę, ponieważ Powiat musi zapłacić 9,4 mln złotych wykonawcy jeszcze w tym roku.

Przebudowa zgodnie z planem ma się zakończyć wraz z listopadem. Ten termin budzi wątpliwości Mirosława Wilusza, który wyjaśnia, że umowa zostanie podpisana, kiedy zaawansowanie prac da pewność zakończenia ich w terminie.

– Mieszkańcy skarżą się, że przez dwa tygodnie nic się tam nie dzieje, a w tym czasie pan starosta macha szabelką i domaga się 3 milionów – mówił Wilusz podczas posiedzenia Komisji Polityki Gospodarczej. – W międzyczasie starostwo otrzymało ponad 4 mln złotych dofinansowania na tę drogę z Funduszu Dróg Samorządowych i w idealnym scenariuszu pan starosta poinformowałby nas, że w tej sytuacji nie musimy dokładać aż 3 milionów, tylko troszeczkę mniej, bo teraz wgląda na to, że powiat dołoży do tej inwestycji najmniej, bo zaledwie 2,8 mln zł, a to on będzie przecinał wstęgę – dodał Mirosław Wilusz.

– To, że Powiat pozyskał środki zewnętrzne na tę inwestycje, wypada tylko pochwalić, bo zwolnił środki własne i przeznaczył na inne zadania i gminie Lesznowola nic do tego. Powinna brać z nas przykład – odpowiada starosta Ksawery Gut. – Podany w umowie termin rozliczenia dotacji jest związany z zakończeniem inwestycji. Jeżeli go nie dotrzymamy, to jej nie rozliczymy, choć ja obaw o terminowość nie mam – podkreśla Gut i nadal oczekuje realizacji podjętego przez samorząd gminy zobowiązania.