Porzucają dzicze skóry

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Do Powiatowego Lekarza Weterynarii zgłoszono już 5 porzuconych skór dzików, znalezionych na terenie powiatu. Jedzenie niezbadanego mięsa może skończyć się śmiercią.

 

Skóra dzika znaleziona została nawet w pobliżu Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego (PIW).

– Ludziom chyba brakuje świadomości, co oznacza upolowanie albo zabranie martwego dzika dla siebie i zjedzenie jego mięsa – mówi nam Małgorzata Bruczyńska, Powiatowy Lekarz Weterynarii.

A oznacza wiele. Po pierwsze jest to kłusownictwo. Dzikie zwierzę, żywe lub martwe, należy do Skarbu Państwa. To tyczy się także dzików zabitych w wypadkach, które bardzo często znikają, zanim pojawi się lekarz weterynarii, który standardowo pobiera próbki z dzika.

Nieprzebadane mięso – a należy założyć, że człowiek, który nielegalnie pozyskał zwierzę, nie odda próbki do przebadania – może być zarażone sporą ilością chorób.

– Nasz lekarz weterynarii czasem podejmuje decyzję o humanitarnej eutanazji dzikiego zwierzęcia przy pomocy środków usypiających – mówi nam Dawid Fabjański, koordynator Służby Ochrony i Ratownictwa Zwierząt Animal Rescue Polska. – Zostawiamy takiego dzika na poboczu, bo trzeba poczekać na PIW i dopiero potem można go zutylizować. Ale owijamy go taśmą z widoczną informacją o podaniu środków [usypiających]. Takie też znikają.

Skąd pochodzą znalezione skóry, trudno powiedzieć.

Dziki zabite w wyniku polowania mają ślady po kulach, tych jednak nikt nie porzuca, prędzej zakopie u siebie w ogródku, zwłaszcza, jeśli użył broni palnej na terenie zurbanizowanym. Dziki z wypadków można rozpoznać po obrażeniach. Nasz powiat obfituje jednak od pewnego czasu w martwe dziki z powodu panującego Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF).

– Na mapie Głównego Inspektoratu Weterynarii (GIW) nasz powiat, jak i cała okolica Warszawy, jest już zaznaczony cały na czerwono, co oznacza obszar objęty ograniczeniami. Jeżeli znajdujemy martwego dzika na terenie naszego powiatu, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że jest zarażony ASF – mówi nam Małgorzata Bruczyńska. – ASF nie jest groźny dla zdrowia ludzi, ale absolutnie każdemu powinno zależeć aby ten wirus się nie rozprzestrzeniał. Koszty ekonomiczne zwalczania choroby są ogromne, a pokrywa je Skarb Państwa. Czyli my wszyscy. Zresztą dzik, z ASF czy bez, naprawdę może nas zarazić wieloma chorobami między innymi włośnicą czy wirusem zapalenia wątroby typu E.

Jeżeli jemy mięso dzika, to jedzmy tylko takie pozyskane przez myśliwego oraz koniecznie przebadane.

Włosień to pasożyt, który dostaje się do ludzkiego organizmu i składa jaja w jelicie. Najpierw uszkadza jelita, co powoduje szereg bardzo nieprzyjemnych dolegliwości, biegunkę, zapalenie spojówek czy bóle mięśni. Jednak duża inwazja włośni może spowodować śmierć. Pasożyt potrafi przeżyć w mięśniach ok. 50 lat, powodując ich niedoczynność. Czy warto ryzykować własnym zdrowiem?

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama