Pomagają na różne sposoby

0
466

Wolontariat w czasach pandemii działa z dużą siłą. Jedni szyją maseczki dla personelu medycznego, inni robią zakupy seniorom i wyprowadzają psy na spacer. Darczyńcy wpłacają na zakup respiratora.

Pomagają organizacje, lokalni przedsiębiorcy i zwykli mieszkańcy. Personel szpitala otrzymuje ciepłe posiłki, śpiwory, termosy oraz niezwykle potrzebny sprzęt ochrony osobistej, w tym gogle.

Zbierają na respirator

Fundacja Pomóż Dorosnąć ogłosiła na Facebooku zbiórkę na zakup respiratora i innego sprzętu na potrzeby oddziału intensywnej terapii w szpitalu św. Anny w Piasecznie lub szpitala STOCER.

– Piaseczyński szpital pilnie potrzebuje wsparcia i w obecnej sytuacji nie mamy innego rozwiązania, jak zbiórka pieniędzy przez organizację non profit, aby jak najszybciej wyposażyć szpital w sprzęt, który być może uratuje niejedno życie – przekonuje Ewa Lubianiec, inicjatorka zbiórki.

Szpital św. Anny w Piasecznie jest szpitalem prywatnym i nie ma możliwości doposażenia go przez samorządy, które nie mogą wspierać finansowo placówki prywatnej. Choć nie jest szpitalem zakaźnym, nie można wykluczyć, że przy dużej dynamice epidemii, będą w nim leczone osoby z COVID-19.

– Wobec dynamicznego rozwoju epidemii istnieje ryzyko, że wyposażenie szpitala STOCER, który jest wyznaczony przez wojewodę jako szpital w gotowości do przekształcenia w szpital zakaźny i jako taki powinien otrzymać odpowiednie wyposażenie od wojewody, również może być niewystarczające. Aktywność wspierająca szpitale przez mieszkańców jest zatem bardzo cenna – wyjaśnia Ewa Lubianiec.

Zbiórka przedłużona

Dzięki zbiórce fundacja Pomóż Dorosnąć planuje kupić potrzebny sprzęt i użyczyć go szpitalowi. Ma on służyć mieszkańcom powiatu, ale formalnie pozostanie on w zasobach fundacji, czyli organizacji non profit, jako swoista własność mieszkańców.

Do 31 marca w trwającej tydzień akcji, z wpłat ponad dwustu darczyńców, zebrano 21 540 złotych Wstępnie planowano zebrać kwotę w wysokości 80 tysięcy.

– Wiemy, że jest jeszcze zainteresowanie naszą akcją, dlatego przedłużyliśmy zbiórkę o tydzień, czyli do 8 kwietnia – mówi Kinga Krupa, prezes fundacji Pomóż Dorosnąć. – Docierają do nas sygnały, że nie wszyscy mogą lub chcą wpłacać przez Facebooka. Można też zrobić darowiznę na konto naszej fundacji, trzeba wtedy wpisać tytuł wpłaty: Szpital. Jeśli nie uda się zebrać na respirator, to pieniądze zostaną przeznaczone na inny sprzęt. Taki, który jest najbardziej potrzebny zdaniem lekarzy. Sprzęt będzie własnością społeczności lokalnej, a szpital będzie go tylko używał. Nie przekazujemy go szpitalowi, tylko użyczamy. Jeśli na przykład ten szpital rozwiąże umowę z powiatem i pojawi się inna placówka, to sprzęt będziemy mogli im przekazać – uzupełnia Kinga Krupa.

Szyją dla szpitali

W szpitalach brakuje sprzętu specjalistycznego, ale również środków ochrony osobistej. Kilka mieszkanek próbuje pomóc, szyjąc maseczki.

– Początek był taki, że szukano, kogoś kto będzie szył maseczki dla onkologii w Warszawie, dokładnie dla pracowników niemedycznych. Szpital zapewniał maseczki lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom ale nie zapewniał salowym, portierom i innym – opowiada Aleksandra Hofman, która koordynuje jedną z akcji w Piasecznie. – Ci ludzie zrobili zrzutkę, kupili materiał, ale nie umieli uszyć maseczek. W kilka osób uszyłyśmy i przekazałyśmy im dwa tysiące maseczek.

Kolejne dwa tysiące maseczek uszyły dla szpitala w Piasecznie. Szyją je również dla strażaków z OSP, a za chwilę rozpoczną również szycie kombinezonów ochronnych, które też mają trafić do szpitala.

– Wykorzystujemy materiały z własnych zapasów. To musi być gruba bawełna, która się nie rozciąga, ale tego nam na razie nie brakuje – tłumaczy Aleksandra Hofman. – Kłopot jest natomiast z gumkami. Takimi poniżej centymetra szerokości. Gdyby ktoś mógł je podarować, to byłoby ekstra.

Harcerze też pomagają

Swoją pomoc w różnych aspektach oferują piaseczyńscy harcerze. Oni też robią maseczki ochronne.

– Ci którzy potrafią i mają maszyny, szyją, inni zajmują się wykrajaniem, pakowaniem, transportowaniem. Zaangażowanych w tę akcję jest ponad 30 naszych harcerzy. W sumie tych osób jest więcej, bo w niektórych domach zaangażowały się całe rodziny – przekazuje Katarzyna Walendzik, komendantka hufca ZHP w Piasecznie. – Ale to nie jedyne, co robimy. Wspólnie z harcerzami z ZHR wspieramy działania piaseczyńskiego ośrodka pomocy społecznej. Na ich zlecenie robimy zakupy osobom starszym i unieruchomionym w domu. Wyprowadzamy też psy na spacer. Nasi druhowie z Harcerskiej Grupy Ratowniczo-Medycznej czekają w gotowości na wezwanie. Mają spakowane plecaki i są tak przygotowani, żeby w każdej chwili mogli wyjść na co najmniej dwa dni z domu, jeśli będą potrzebni.