Pierwszy krok

0
161

Tak zwane „wąskie gardło” na ul. Kuropatwy to zmora kierowców, pieszych i rowerzystów. Gmina Piaseczno przygotowuje koncepcję poprawy bezpieczeństwa na budzącym wiele emocji odcinku drogi leżącej na granicy trzech gmin.

Ostatnio w Internecie pojawił się film przygotowany przez jednego z mieszkańców. Dziesięciominutowy reportaż dobrze oddaje sytuację wszystkich uczestników ruchów. Widać na nim pieszych, którzy nie mają do dyspozycji ani chodnika, ani nawet pobocza. Rowerzystę, którego kierowcy muszą ominąć, co przy tak intensywnym ruchu i wąskiej jezdni nie jest łatwe. Jeśli na drodze pojawi się ciężarówka lub śmieciarka, sprawa się dodatkowo komplikuje.

Kiedy Gmina Piaseczno przedłużyła ulicę Cyraneczki do ul. Kuropatwy i poszerzyła swój odcinek drogi, zainteresowanie kierowców tą trasa tylko wzrosło. Jest to najkrótsza droga z Józefosławia do ul. Puławskiej i trudno oczekiwać, by kierowcy z niej zrezygnowali. Próby dogadania się samorządów w sprawie poszerzenia „wąskiego gardła” z gęstą zabudową jednorodzinną od lat nie przynosiły skutku. Kłopotliwy odcinek leży na granicy gminy Lesznowola i Warszawy. Największy problem z ruchem na ul. Kuropatwy mają mieszkańcy położonych przy samej ulicy domów. Muszą mierzyć się z intensywnym ruchem samochodowym pod swoimi oknami, dojść pieszo do swoich posesji czy z nich wyjechać. To ostatnie jest zadaniem karkołomnym, kiedy jezdnia graniczy właściwie z ogrodzeniem, a ulicą nieustająco suną samochody. Suną, ponieważ rozwiązaniem problemu zdaniem zarządcy drogi, czyli Gminy Lesznowola, było położenie progów zwalniających oraz ustawienie znaku wprowadzającego na tym odcinku strefę zamieszkania. Teoretycznie oznacza to, że kierowcy nie powinni przekraczać prędkości 20 km/h, a piesi mogą się swobodnie poruszać po całej szerokości drogi. W rzeczywistości jednak przemieszczają się brzegiem jezdni, ewentualnie skrawkami trawników przy płotach tam, gdzie takie się znajdują.

– Jeżdżę tą ulicą i widzę, że kierowcy jednak jeżdżą wolno i zwracają uwagę na pieszych – mówi wiceburmistrz Piaseczna Robert Widz. Niemniej jednak bezpieczeństwo pieszych na tej drodze to podstawowy problem. Od 2018 r., a więc od momentu, gdy było wiadomo o budowie ul. Cyraneczki, Piaseczno proponowało Lesznowoli współpracę w zakresie poszerzenia drogi o chodnik i ścieżkę rowerową. Zwłaszcza, że ul. Kuropatwy w planach miejscowych już od lat 90. zaznaczana jest jako ulica zbiorcza/powiatowa o szerokości 20 metrów.

– Na spotkaniu w listopadzie 2019 r. uzgodniliśmy z Warszawą i Lesznowolą, że Gmina Piaseczno opracuje koncepcję poprawy bezpieczeństwa na ulicy Kuropatwy  i w oparciu o nią będziemy wspólnie szukać rozwiązań i rozmawiać z mieszkańcami – mówi Robert Widz. Biuro projektowe, które wyłoniliśmy na początku marca, będzie miało za zadanie opracowanie przynajmniej dwóch koncepcji. W ciągu 2 miesięcy będziemy mieć podstawę do dalszej pracy.