Pieniędzy coraz mniej

271

Nawet o 45% spadły w kwietniu dochody samorządów z PIT. Wiele zaplanowanych inwestycji stoi więc pod znakiem zapytania.

Ogłoszenie stanu epidemii i narodowa kwarantanna zaowocowały spadkiem dochodu wielu przedsiębiorców, a co za tym idzie również ich pracowników. W związku z tym samorządy spodziewały się niższych wpływów do budżetu pochodzących z udziału w podatku od osób fizycznych (PIT). Do budżetów gmin trafia blisko 40% płaconych przez nas podatków. Powiat otrzymuje 10,25%. Dochody pochodzące z podatku od osób fizycznych stanowią około 30% wszystkich wpływów budżetowych. W przypadku powiatu to aż 44% wpływów do budżetu.

Wpływy z marca nie dawały jeszcze odpowiedzi na pytanie o skutki finansowe wprowadzenia ograniczeń. Te zaczęły bowiem obowiązywać dopiero w drugiej połowie miesiąca, część pracodawców nie mogła więc zmienić umów z pracownikami, czy nawet ich zwolnić. Wpływy z podatku PIT za kwiecień dają zaś już konkretny, a przy tym bardzo niepokojący obraz sytuacji. Piaseczno otrzymało 8,8 mln złotych mniej niż za kwiecień 2019.

– To spadek aż o 40 % – zaznacza burmistrz Daniel Putkiewicz. – W Piasecznie płynność finansowa nie jest na razie zagrożona. Realizujemy wszystkie wydatki i zobowiązania, zalecając jednostkom rozwagę i oszczędność.

Putkiewicz podkreśla, że ubytek około 40% odnotowały wszystkie gminy zrzeszone w stowarzyszeniu Metropolia Warszawa.

– To drastyczny spadek dochodów, który – jeżeli się utrzyma – zmusi gminy do zahamowania tak wyczekiwanych przez mieszkańców inwestycji, co może skutkować wzrostem bezrobocia. W naszej ocenie sprawą powinna pilnie zająć się Komisja Wspólna Rządu i Samorządu. Będziemy też poruszać ją w ramach Forum Odbudowy Polskiej Gospodarki (Okrągły Stół Gospodarczy), powołanego w ubiegłym tygodniu przez przedstawicieli Unii Metropolii Polskich, stowarzyszenia Metropolia Warszawa oraz Rady Przedsiębiorczości – mówi.

Góra Kalwaria otrzymała o blisko 14% mniej pieniędzy z tytułu udziału w PIT. Kwota wpływów za kwiecień była niższa niż w roku ubiegłym o ponad 1,4 mln zł.

Ten spadek dochodów dotyka w najwyższym stopniu „bogate” gminy. Lesznowola otrzymała z tytułu udziału w podatkach od osób fizycznych o blisko 3,4 mln złotych mniej niż w kwietniu 2019, co stanowi spadek o blisko 41%. Budżet Lesznowoli jeszcze przed kryzysem związanym z epidemią był w kiepskiej kondycji, inwestycje zostały maksymalnie wstrzymane, sytuacja jest więc dla tego samorządu wyjątkowo trudna.

Rekordowy spadek odnotowała gmina Konstancin-Jeziorna. Uzdrowisko otrzymało za kwiecień br. aż o 45% mniej pieniędzy z PIT niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

– Na najbliższej sesji będę rozmawiał z radnymi o decyzjach, które powinniśmy podjąć w związku ze zdecydowaną obniżką wpływów do budżetu. Oprócz spadku wpływów z podatku, musimy brać pod uwagę skutki finansowe podjętych uchwał pomocowych dla przedsiębiorców oraz to, że nie wpłyną wszystkie należności za odbiór śmieci – powiedział nam burmistrz Kazimierz Jańczuk.

Wszystkie nowe inwestycje wstrzymał powiat. Podczas ostatniej sesji starosta Ksawery Gut poinformował radnych, że realizowane są tylko zadania rozpoczęte wcześniej, a z nowymi powiat wstrzymuje się, dopóki nie otrzyma informacji o wpływach do budżetu również za maj i czerwiec. Nie bez znaczenia jest tu również fakt, że niezależnie od bieżącej sytuacji finansowej powiat musi zapłacić 54 mln zł tzw. „janosikowego”.

– Za chwilę może się więc okazać, że powiat jest bankrutem – podsumował krótko Gut.