Pawilon zagraża bezpieczeństwu

0
735

Zamknięcie centralnego wejścia do pawilonu otworzyło przysłowiową „puszkę Pandory”. Okazuje się, że budynek nie spełnia norm bezpieczeństwa. A przede wszystkim jest ciągle…w trakcie budowy. Inwestycja z 1998 roku dotąd nie uzyskała pozwolenia na użytkowanie.

Środkowe wejście do pawilonu przy ul. Szkolnej 16 zostało zamknięte na początku lipca. Najpierw zastawiono je drewnopodobną płytą. Po interwencji właścicieli pawilonów w Komendzie Powiatowej Straży Pożarnej w Piasecznie, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Jedność” nakazał wyciąć w niej otwór. Kontrola straży wykazała bowiem, że przejście to ma status drogi ewakuacyjnej, wobec czego nie może być w żaden sposób zastawione. Tymczasem w sierpniu płyta zniknęła, a jej miejsce zajęła metalowa brama zamknięta na klucz. Spór między prezesem spółdzielni a sklepikarzami rozgorzał na nowo.

Wojna na kartki

– Jak można zamykać na stałe przejście ewakuacyjne? Przecież wystarczyłoby dać nam klucz i problemu by nie było – tłumaczy nam właściciel jednego z lokali. Handlowcy wieszali na nowej bramie informację dla klientów o tym, że zamknięcia dokonał samowolnie prezes SM „Jedność”.

– Prezes je zrywał, w końcu zainstalował kamerę, żeby śledzić, kto z nas zamieszcza kartki – mówi jeden ze sklepikarzy. – Zniknęła też informacja o wyjściu awaryjnym – zaznacza.

Kartki z informacją o osobie odpowiadającej za zamknięcie pawilonów oraz utrzymanie części wspólnej budynku pojawiły się więc w witrynach sklepów i punktów usługowych.

My zaś sprawdziliśmy w straży pożarnej czy zmieniły się wytyczne dotyczące zamknięcia przejścia. Okazuje się, że po bliższym sprawdzeniu dokumentów strażacy odkryli, że budynek de facto nie ma pozwolenia na użytkowanie w całości.

„Budynek zagraża życiu ludzi”

– Właściciele poszczególnych lokali takie pozwolenia posiadają, ale nie ma go dla części wspólnej – poinformował nas mł. bryg. Łukasz Darmofalski.  W tej sytuacji Komendant przekazał sprawę do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. W dokumencie tym wymienia liczne braki w zakresie bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Na terenie pawilonu nie ma instrukcji bezpieczeństwa, gaśnic, hydrantów, przeciwpożarowego wyłącznika prądu czy instalacji oddymiającej. A z lokali na drugiej kondygnacji ewakuować się można tylko stalowymi schodami, co do których nie wiadomo, czy zostały wykonane z materiału o odpowiednich parametrach odporności ogniowej. W przesłanym do PINB dokumencie komendant straży pożarnej podkreśla, że warunki techniczne, które stwierdzono w budynku, pozwalają uznać go za zagrażający życiu ludzi.

Wyłącznik prądu już się pojawił, schody zaś zostały „zabezpieczone”

Czytaj również: Przejście ponownie zamknięte

Budowa trwa 23 lata

Jak to możliwe, że funkcjonujący od 20 lat budynek nie został oficjalnie oddany do użytku? Zwłaszcza że pracuje tu kilkadziesiąt osób, a codziennie przewijają się tysiące klientów?

Prezes Spółdzielni „Jedność” rozkłada ręce i podkreśla, że taki bałagan zostawili mu poprzednicy a sam stara się właśnie sprawę tę uporządkować i zakończyć. Zapytany o to, czy od 2014 roku, kiedy objął stanowisko, było na to za mało czasu, wyjaśnia, że nigdzie nie można było znaleźć dokumentów, ale w końcu udało się je odszukać i można było podjąć dalsze działania.

– Tak naprawdę to nie wiem, jak można było dać częściowe pozwolenia na użytkowanie dla pawilonów. Budowa powinna być odebrana w całości, ale to by znaczyło, że te pawilony nie powinny działać, a przecież nie można tego teraz ludziom zamknąć – mówi Stanisław Zawadzki. Zapytany o wytyczne PINB poinformował nas, że organ nadzoru budowlanego nakazał spółdzielni, czyli inwestorowi, aktualizację projektu.

– Przygotowujemy nowy projekt, powinien być gotowy za dwa trzy tygodnie – mówi prezes SM „Jedność”. – W tym projekcie nie będzie już tego przejścia. W dzienniku budowy inspektor już wpisał, że trzeba je zlikwidować, bo nie ma tam pasów i jest niebezpieczne.

Deklaruje, że uzyska wszelkie niezbędne uzgodnienia, między innymi od straży pożarnej. Czy ta zatwierdzi rozwiązanie z wyjściami ewakuacyjnymi jedynie z boków pawilonu? Czas pokaże.

Kradną gaśnice i hydranty

Prezes zapowiada też, że w najbliższym czasie boczne wyjścia z pawilonów będą zamykane na noc. I dopiero wtedy mogą pojawić się gaśnice. Dotąd ich nie umieścił, ponieważ jest przekonany, że na pewno zaraz zostałyby ukradzione. Brak hydrantów również tłumaczy kradzieżą. Apeluje o odrobinę cierpliwości i zapewnia, że do końca roku przebudowa powinna się zakończyć.

– Teraz trzeba wiele rzeczy powymieniać, bo przepisy się zmieniły w stosunku do tych sprzed dwudziestu lat – wyjaśnia Zawadzki.

Spółdzielnia pozwolenie na budowę pawilonu przy ul. Szkolnej 16 otrzymała w 1998 roku. W 2006 została wydana przez PINB decyzja zamienna. W kwestii ustaleń PINB w zakresie tej inwestycji oraz wytycznych dotyczących działającego od 20 lat pawilonu, który formalnie ciągle jest w trakcie budowy, nie udało nam się na razie uzyskać informacji od organu nadzoru.

Czytaj również: Tu zaszła zmiana – Bazarek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię