Parlamentarna mozaika

71

Na temat roli Polski w Parlamencie Europejskim, szans na realizację interesów narodowych oraz wyzwań stojących przed Unią Europejską debatowali Ryszard Czarnecki (PiS) i Andrzej Halicki (KO).

„Dwójki” na listach dwóch głównych ugrupowań, które wystawiły swoich kandydatów do europarlamentu, spotkały się podczas debaty zorganizowanej w ramach Pikniku Europejskiego w Lesznowoli w niedzielę 12 maja. Słowo wstępne na temat stosunku Polaków do samej Wspólnoty Europejskiej, udziału w eurowyborach i roli Parlamentu Europejskiego wygłosił politolog prof. Wawrzyniec Konarski. Zwrócił uwagę, że w kampanii często popełnianym błędem jest odwoływanie się do interesów narodowych.

– Trzeba pamiętać, że Parlament Europejski jest podzielony na transnarodowe frakcje, które są frakcjami ideologicznymi a nie jest reprezentacją państw narodowych, które wchodzą w skład Unii Europejskiej. Tego rodzaju reprezentacją jest zgromadzenie Rady Narodowej – podkreślił. Lesznowolską debatę poprowadził specjalizujący się w tematyce europejskiej redaktor Maciej Zakrocki (TOK FM).

– Jak wczytuję się w programy i deklaracje obu ugrupowań, Koalicji Europejskiej i Prawa i Sprawiedliwości, to widzę tam bardzo dużo podobieństw – zauważył Zakrocki. Usiłował się dowiedzieć od obu polityków, w czym się wobec tego różnią i w jaki sposób widzą szanse na realizację interesów Polski w pracach parlamentu.

– Czasem jest tak, że lepiej być w największej frakcji, a w takiej jest Platforma – mówił Ryszard Czarnecki. – A czasem lepiej jest być w trzeciej frakcji, tak jak my jesteśmy, ale nią zarządzać.

– Nie ma możliwości być skutecznym, jeśli jest się poza największymi ugrupowaniami, bo decyzje zapadają większością głosów – zauważył Andrzej Halicki. Mowa była również o brexicie, ugrupowaniach, które chciałyby uszczelniać granice otwarte w ramach Strefy Schengen. Obaj kandydaci zgodzili się też, że w praktyce bardzo często polscy europarlamentarzyści, wywodzący się z PO i PiS, głosują identycznie i łączą siły w kwestiach rozwiązań korzystnych dla Polski. W tego typu praktyce, wchodzenia w sojusze z tym ugrupowaniami, które mają podobne dążenia i interesy, widzą największe szanse na realizację interesów mieszkańców swojej ojczyzny.

Pytania od publiczności w niewielkim stopniu dotyczyły spraw europejskich.

– Weszliśmy bardzo detalicznie w ten układ sił i przyszłe możliwe sojusze, ale warto już dziś wiedzieć jakie możliwości budowania koalicji i sojuszy mają kandydaci, by wygrywać nasze sprawy – tłumaczył swoich rozmówców redaktor Zakrocki. – A ta mozaika polityczna czy architektura parlamentarna wydaje się bardzo skomplikowana.

Pytania od publiczności w niewielkim stopniu dotyczyły spraw europejskich. Padło pytanie o film braci Sekielskich na temat pedofilii w Kościele, wiarygodność obu kandydatów czy pomysły na walkę ze smogiem.