Ogrodzić Poniatówkę

239

Na pomysł zabezpieczenia zabytku przed ewentualnymi atakami dewastatorów w postaci ogrodzenia wpadła jedna z radnych.

Bałagan wokół budynku i częste spotkania mniejszych i większych grup osób spożywających alkohol na tyłach Poniatówki zaniepokoiły radną Hannę Krzyżewską. O podobnych niepokojach innych mieszkańców pisaliśmy w numerze 242. w artykule „Poza okiem kamery”. Pod koniec kwietnia Hanna Krzyżewska zwróciła się do burmistrza z interpelacją w tej sprawie.

– Czy nie można by tego budynku jakoś lepiej zabezpieczyć (ogrodzić), żeby nieproszeni goście nie mieli do niego dostępu? – pytała. W odpowiedzi na interpelację burmistrz zadeklarował zwiększoną aktywność straży miejskiej w tym rejonie i przesłanie informacji również do policji. Na temat ogrodzenia się nie wypowiedział, wobec czego Hanna Krzyżewska pod koniec maja ponowiła pytanie.

– Deklarację zwiększenia liczby patroli w parku przyjmuję z zadowoleniem, jednak pragnę zauważyć, że nie występowałam w sprawie picia alkoholu, co oczywiście jest naganne w parku, jednak bardziej chodziło mi o spowodowanie ogrodzenia obiektu w celu zabezpieczenia przed ewentualnymi wandalami – zaznaczyła. Oficjalna odpowiedź jeszcze nie została wysłana. Zapytaliśmy więc burmistrza Daniela Putkiewicza co sądzi o pomyśle ogrodzenia Poniatówki.

– Nie jestem przekonany do tego pomysłu. Poza tym wątpię, by zgodził się na to konserwator zabytków – podkreśla. – Zabytkowy budynek wpisany jest w krajobraz parku, stanowi ważny jego element, a sam park jako całość również jest objęty ochroną konserwatorską – zaznacza. – Nie sądzę, by konserwator wyraził zgodę na jakiekolwiek ogrodzenie, jeśli już, to raczej tymczasowe i naprawdę dobrze uzasadnione.

Butelki i inne śmieci często lądują poza śmietnikiem

Burmistrz przypomina, że były też pomysły ogrodzenia całego parku, ale jego zdaniem raczej należy otwierać przestrzenie publiczne. Ewentualne ogrodzenie Poniatówki wymagałoby przeprowadzenia całej procedury formalnej z uzyskaniem zgody konserwatora, a co za tym idzie – również czasu. Warto pamiętać o tym, że gmina przymierza się do renowacji budynku; obecnie trwają jeszcze prace ekspertów, którzy mają przygotować analizę obecnego stanu zabytku oraz program prac renowacyjno-konserwatorskich.

Zwiększona liczba patroli straży miejskiej i być może również mieszanych patroli policji i SM, powinna zdaniem burmistrza zadziałać prewencyjnie.

– Pamiętajmy, że jeśli ktoś będzie chciał zrobić coś złego, to ogrodzenie go nie powstrzyma – mówi Daniel Putkiewicz. I trudno się z tym nie zgodzić, ale radna Krzyżewska bardziej odnosiła się do sytuacji poniekąd przypadkowych.

– Same butelki (licznie obecne wokół Poniatówki – przyp. red.) świadczą o tym, że miejsce to jest odwiedzane przez osoby pijące alkohol, a więc nie zawsze odpowiedzialne. Dziś są to tylko nieestetyczne odpady, jutro może zostać zaprószony ogień i nieszczęście gotowe – napisała Hanna Krzyżewska.