Nowe miejsce, stare problemy

877

Mieszkańcy Konstancina-Jeziorny swoimi problemami z Pocztą Polską zamierzają zainteresować dyrekcję spółki, ale również lokalne władze, urzędy oraz telewizję.

Problemy związane z usługami świadczonymi przez Pocztę Polską na terenie Konstancina-Jeziorny nie odbiegają specjalnie od tych, na które od dłuższego czasu skarżą się również mieszkańcy sąsiednich gmin. W Konstancinie-Jeziornie jeden z mieszkańców postanowił zmobilizować sąsiadów i wysłać wspólną skargę do Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej. Początkowo zainteresowani mogli złożyć podpis w stróżówce jednego z osiedli w Bielawie. W związku z rosnącym zainteresowaniem tematem, skarga trafiła do Internetu w formie petycji, którą wszyscy zainteresowani mogą podpisać bez wychodzenia z domu. Zasadniczo skarga dotyczy pracy Urzędu Pocztowego nr 4 przy ulicy Wilanowskiej 1oraz jego filii przy ul. Warszawskiej 64. Oczywiście największą bolączką jest jakość pracy listonoszy.

Dość płacenia kar za pocztę

Listy, podobnie jak w Piasecznie i Lesznowoli, docierają do adresatów z dużym opóźnieniem, niejednokrotnie powodując problemy. Mieszkańcy muszą płacić kary w urzędach, odsetki za nieopłacone w terminie faktury czy kary za brak stawiennictwa w sądzie. Stąd odbiorcą skargi mają być również lokalne urzędy: Sąd Rejonowy w Piasecznie, piaseczyński Urząd Skarbowy oraz ZUS.

– Jednocześnie kierujemy list do poniższych urzędów, informując, że od dziś Urząd Pocztowy w Konstancinie-Jeziornie będzie ponosił konsekwencje z tytułu nieotrzymanej przez nas korespondencji – będziemy tego dochodzili na drodze sądowej – zapowiada autor skargi. A mieszkańcy podają przykłady konkretnych sytuacji, w których z powodu niewłaściwej pracy poczty ponieśli istotne straty finansowe: dostarczenie uszkodzonego zabytkowego silnika, niedostarczenie w terminie dokumentów z ZUS, co skutkowało kilkutysięczną karą, spóźnione dokumenty bakowe, karty kredytowe itd.

Adresat z przypadku

Mieszkańcy Konstancina-Jeziorny skarżą się również na nagminne wrzucanie listów do niewłaściwych skrzynek pocztowych.

– Jeżeli nadal listy, zwłaszcza polecone, będą przez pracowników poczty rozrzucane po całym mieście, wniesiemy skargę do sądu o nieprzestrzeganie przez pocztę zasad RODO – czytamy w dokumencie.

Kolejny problem to awizacja. Podobnie jak w sąsiednich gminach, listonosze wrzucają do skrzynek awizo nawet wtedy, gdy lokatorzy są obecni w domu. Albo przeciwnie, awizo nie są dostarczane w ogóle. W czasach, gdy można śledzić drogę swojej przesyłki poleconej w Internecie, niejednokrotnie adresat z zaskoczeniem odkrywa informację, że przesyłka została awizowana, podczas, gdy w jego skrzynce na próżno takiego awizo szukać.

– Dodatkowo nie raz się zdarza, że nie jest napisane konkretnie, w której placówce przesyłka jest do odbioru i zaczyna się wędrówka między urzędami – mówi jedna z mieszkanek Konstancina-Jeziorny.

Sygnatariusze skargi do dyrekcji PP żądają zatrudnienia wystarczającej liczby listonoszy do obsługi ich terenu oraz przeszkolenie ich tak, by listy trafiały do skrzynek adresatów. Zbieranie podpisów pod petycją kończy się w środę, 20 marca. Do wtorku podpisało się pod nią 166 mieszkańców. Jej treść trafi również do wiadomości burmistrza oraz Rady Miejskiej.

Problemami mieszkańców zainteresowała się również telewizja. Niewykluczone więc, że niebawem dojdzie do nagrania reportażu, podobnie jak miało to miejsce na początku grudnia w Mysiadle.