Nie chcemy tirów pod oknami

0

Mieszkańcy kilku miejscowości protestują przeciwko planom budowy wielkich hal magazynowych na granicy Zgorzały i Zamienia.

Wprawdzie część mieszkańców wiedziała o planowanej obok S7 inwestycji, ale nie mieli pojęcia o jej rozmiarze oraz sposobie skomunikowania.

– Myślałam, że to będą niewielkie magazyny, do których dojazd będzie bezpośrednio od trasy S7. Dopiero przedstawiony przez firmę Panattoni raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko pokazał, z czym mamy mieć do czynienia – wyjaśnia jedna z mieszkanek Zamienia. Z raportu wynika bowiem, że same hale mają zająć obszar 6 ha i posiadać aż 89 doków dla tirów. Centrum logistyczne ma pracować na trzy zmiany. A dane dotyczące oddziaływania na środowisko zostały ograniczone do obszaru samej inwestycji, nie uwzględniając dojazdu do magazynów.

– Pierwotnie inwestor mówił o 2 tys. pojazdów dziennie w tym 800 tirach, które miały codziennie dojeżdżać do hal. Po zmianie raportu, w jego ostatecznej wersji zredukowano liczbę tirów do zaledwie kilkudziesięciu. Jak to możliwe, skoro rozładunek jednego ma trwać od godziny do czterech? Dane te są niewiarygodne – podkreślają mieszkańcy. Najbardziej jednak zaniepokoiła ich informacja o tym, że setki, a nawet tysiące samochodów dziennie, w tym ciężkich tirów, będą poruszały się ulicami obok ich domów oraz budowanej właśnie szkoły w Zamieniu. Okazało się bowiem, że przed wybudowaniem trasy S7 dojazd miałby się odbywać przez teren gmin Lesznowola i Raszyn do al. Krakowskiej.

Władze Raszyna działają szybko

Takie rozwiązanie w ubiegłym tygodniu oprotestowali przedstawiciele zarówno powiatu pruszkowskiego, jak i gminy Raszyn. Zapowiedzieli bezwzględne zablokowanie możliwości poruszania się tirami po leżących na terenie gminy Raszyn drogami. Wójt gminy Andrzej Zaręba wyraził również zdziwienie wobec planów skomunikowania hal tzw. obwodnicą Zamienia z trasą S7 już po jej powstaniu. Obwodnica miałaby biec na granicy gmin Lesznowola i Raszyn.

– Urzędnicy gminy Lesznowola przedstawiali ten projekt jako służący skomunikowaniu istniejących i planowanych osiedli – poinformował Zaręba uczestników Komisji Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Porządku Publicznego w Raszynie. Takie informacje miał również inwestor budujący Kampus+, który miał współfinansować budowę obwodnicy. W tej sytuacji budowa obwodnicy Zamienia stanęła pod znakiem zapytania. Warto też pamiętać, że żadne konkretne działania zmierzające do realizacji tej inwestycji jeszcze nie zostały podjęte.

Tiry pojadą przez osiedla

– W tej sytuacji jedyną drogą dojazdową do wielkich hal magazynowych będą wszystkie dostępne drogi lokalne, które nie są do tego w żaden sposób przystosowane, a przede wszystkim generuje to ogromne skutki społeczne dla mieszkańców wszystkich miejscowości, które znajdują się w okolicach inwestycji – zwraca uwagę jeden z mieszkańców Dawidów Bankowych. Dla mieszkańców oznacza to znaczne pogorszenie warunków życia oraz spadek wartości ich nieruchomości.

Mieszkańcy zainteresowani inwestycją dwukrotnie spotkali się z przedstawicielami władz gminy Lesznowola. Urzędnicy tłumaczyli, że plan miejscowy dopuszcza budowę tego typu obiektów od wielu lat i Gmina w niewielkim stopniu może wpływać na plany inwestora. Wskazali mieszkańcom możliwość składania uwag do raportu o wpływie inwestycji na środowisko. Termin składania wniosków został przedłużony do 20 lutego. Zastępca wójta Mirosław Wilusz podkreślił jednak, że przy wydawaniu opinii samorząd musi opierać się na przepisach, w innym wypadku inwestor może pozwać ją do sądu.

– Skoro Gmina tak boi się odszkodowań w przypadku  rezygnacji z budowy hal, to dlaczego nie boi się tak samo odszkodowań koniecznych do wypłacenia tym deweloperom, których inwestycje mocno stracą na wartości, jeśli hale powstaną oraz samych mieszkańców? – zastanawia się Robert Tyszek ze Stowarzyszenia Mieszkańców Nowego Zamienia. – I czy Gmina jest w stanie ponieść koszty ciągłego remontu dróg gminnych w Zamieniu i okolicach, rozjeżdżanych przez transport z tych hal?