Krucha większość

147

W obecności licznych mediów i w atmosferze skandalu ukonstytuowały się nowe władze powiatu.

Radni powiatu zapewne nie spodziewali się ślubowania w obecności ogólnopolskich mediów. O powodach ich obecności na inauguracyjnej sesji rady powiatu piszemy na str. 1. Mimo tych nieplanowanych atrakcji, zaplanowany na czwartek 22 listopada porządek obrad został zrealizowany. Po uroczystym ślubowaniu, radni w tajnych wyborach wybrali ze swego grona prezydium rady, a następnie zarząd powiatu. Dzięki większości mandatów KO bez trudu wprowadziła na wszystkie stanowiska wcześniej ustalonych kandydatów. Przewodniczącym Rady Powiatu został na kolejną kadencję Włodzimierz Rasiński, jego zastępcami zaś Iwona Jackowicz oraz Rafał Jaszczak.

Interesującą kwestią były wybory samego starosty. Jedyną kontrkandydatką Ksawerego Guta była Katarzyna Paprocka. Warto przypomnieć, że została ona usunięta z zarządu powiatu w styczniu br. na wniosek starosty Wojciecha Ołdakowskiego. Wcześniej Sergiusz Muszyński wykluczył ją z klubu PiS. Tymczasem podczas głosowania w dniu 22 listopada, podobnie jak cała opozycja, zagłosował za kandydaturą Paprockiej na stanowisko starosty.

– To dowodzi tylko powagi sytuacji. Wiele nas dzieli nadal, ale w obliczu sytuacji, w której alternatywą było głosowanie na człowieka, wobec którego prowadzi postępowanie prokuratura, wybór był oczywisty – wyjaśnił nam Sergiusz Muszyński. Warto zaznaczyć, że dzień wcześniej zostało złożone zawiadomienie, nie zapadła jeszcze decyzja o wszczęciu postępowania przez prokuraturę.

Zapytaliśmy również Katarzynę Paprocką o to, jak się czuje z poparciem Muszyńskiego i innych kolegów z PiS.

– Bardzo dobrze – nie ukrywała zadowolenia. – Tyle było w grudniu zastrzeżeń do mojej pracy, a teraz jestem odpowiednim kandydatem.

Ksawery Gut otrzymał 15 głosów i został wybrany starostą powiatu na kadencję 2018-2023. Na swojego zastępcę wskazał Zdzisława Lisa, który otrzymał 16 głosów poparcia, oraz Ewę Lubianiec, na którą głosowało aż 19 radnych.

Po wyborze Gut podziękował kolegom, ale przede wszystkim wyborcom ze swojego okręgu. Odniósł się też do sytuacji z oskarżeniami Pruszczyka.

Dalszy ciąg sesji przebiegł bez większych problemów. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie będzie to najłatwiejsza kadencja. KO ma 15 głosów, czyli samodzielną większość, ale opozycja, czyli PiS oraz Nasza Gmina Nasz Powiat, w sumie 14 (po 7 mandatów). Krucha, jednomandatowa przewaga KO w sytuacji, w której opozycja będzie trzymać wspólny i z zasady „w kontrze” front, może utrudniać pracę zarządu.