Kolejne problemy z S7

1104

GDDKiA rozwiązała umowę z wykonawcą odcinka między Warszawą Okęcie a Lesznowolą, który utknął na etapie projektowania.

Najbliższy Warszawie odcinek budowanej już od strony Grójca trasy S7 okazuje się najbardziej kłopotliwy. Po pierwsze, od dłuższego czasu wiadomo, że prace na tym odcinku mogą się opóźniać ze względu na składane przez właścicieli nieruchomości odwołania. Po drugie, liczący 6,6 km odcinek drogi właśnie stracił wykonawcę.

– Po wielokrotnych wezwaniach generalnego wykonawcy, firmy Rubau Polska Sp. z o.o., do rzetelnej i zgodnej z podpisanymi umowami realizacji kontraktów na odcinkach S7 węzeł Warszawa Lotnisko  – węzeł Lesznowola (woj. mazowieckie) oraz S61 Podborze – Śniadowo (woj. mazowieckie/podlaskie), GDDKiA podjęła decyzję o odstąpieniu od umów z wykonawcą tych inwestycji – poinformowała wczoraj GDDKiA na swojej stronie internetowej.

Inwestycja miała być realizowana w systemie „projektuj i buduj”. Problemy z realizacją kontraktu pojawiły się już jakiś czas temu. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informuje, że już w marcu 2018 roku zgodnie zapisami umowy wręczono wykonawcy wezwanie do poprawy, czyli szczegółowo określono zakres prac, co do terminowości wykonania których zamawiający miał uzasadnione zarzuty. Upomnienie nie przyniosło oczekiwanego efektu. Pełna dokumentacja wpłynęła do Wojewody Mazowieckiego z blisko 4-miesięcznym opóźnieniem (115 dni po terminie wynikającym z umowy).

– Niestety wykonawca nie rokował, od pewnego czasu nie reagował na rozmowy czy korespondencję kontraktową, był z nim utrudniony kontakt. W tej sytuacji podjęliśmy decyzję o odstąpieniu od umowy – informuje rzecznik GDDKiA Jan Krynicki. Inwestor poinformował również, że firmie Rubau Polska Sp. z o.o. zostanie naliczona kara za odstąpienie od umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy w wysokości 15% zaakceptowanej kwoty kontraktowej.

Co dalej z inwestycją? GDDKiA przyznaje, że termin zakończenia prac w marcu 2021 roku dla tego odcinka jest zagrożony.

– Zostanie wyłoniony nowy wykonawca, w tej chwili nie mogę powiedzieć jeszcze jednak w jakim trybie ani czy będzie to całościowy kontrakt czy jakoś podzielony, sprawdzamy możliwości formalne – powiedział nam Jan Krynicki. – Oczywiście wszystko to, co zostało do tej pory wykonane możemy wykorzystać i będziemy robić wszystko, by dalsze prace zostały podjęte jak najszybciej – deklaruje.

Obecnie trwają już prace budowlane na odcinku C – od Tarczyna do Grójca. Odcinek B, Tarczyn – Lesznowola, nadal nie uzyskał decyzji ZRID. Podobnie jak na odcinku A konieczna była tu bowiem ponowna ocena oddziaływania inwestycji na środowisko. A zezwolenie na realizację inwestycji wojewoda wyda dopiero po wydaniu opinii przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.