Klepisko zamiast placu zabaw

Plac zabaw przedszkola przy ul. Oborskiej 2 czeka na modernizację od dwóch lat. I poczeka jeszcze rok.

Trzy lata temu pomysł odnowienia placu zabaw zyskał poparcie mieszkańców jako jeden z projektów budżetu obywatelskiego. Rodzice uczęszczających do przedszkola dzieci liczyli na to, że maluchy będą korzystać z nowych zabawek  już po wakacjach 2016 r. Ówczesne przedszkolaki zdążyły opuścić już mury przedszkola, a na dużym terenie wokół budynku nadal stoją stare plastikowe zabawki i tradycyjne drewniane piaskownice.

– Dzieci bawią się na klepisku – mówi jedna z mam. – W dni suche unosi się kurz, po deszczu mają tu błoto. A huśtawki jakiejkolwiek czy karuzeli na próżno szukać.

Ani zdrowo, ani zabawnie

– Kurz podrażnia spojówki i drogi oddechowe – dodaje inna. – To, że dzieciaki wracają nieludzko brudne można ostatecznie uznać za mało ważne.

Na dużym piaszczystym i częściowo porośniętym trawą podwórku pełno jest wprawdzie plastikowych zabawek typu domki, znajdują się tu też zjeżdżalnie i huśtawki. Wszystko to jednak jest przeznaczone raczej dla najmłodszych dzieci. Dorosłym trudno zrozumieć, dlaczego tak – wydawałoby się – nieskomplikowana sprawa jak modernizacja placu zabaw zajmuje urzędnikom tyle czasu.

– Chcieliśmy zbudować od razu duży, nowoczesny plac zabaw, który będzie dzieciom służył przez wiele lat – wyjaśnia burmistrz Konstancina-Jeziorny Kazimierz Jańczuk. – Okazało się, że projekt nie spełnia wymogu zachowania powierzchni biologicznie czynnej i konieczna była zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a to jak wiadomo długa procedura i to cud, że udało się ją przeprowadzić w zaledwie rok – podkreśla.

Kolejne przeszkody

Rodzice ponownie liczyli na to, że po wakacjach dzieci wrócą do przedszkola z zupełnie nowym placem zabaw. Czekało ich niestety kolejne rozczarowanie. Ogłoszony dopiero w sierpniu przetarg okazał się porażką. Jedyna złożona oferta nie spełniła wymogów formalno-prawnych, więc przetarg został unieważniony. W tej sytuacji burmistrz Kazimierz Jańczuk zwrócił się do radnych z prośbą o przesunięcie środków przeznaczonych na budowę placu zabaw na przyszły rok.

– W tym roku zadanie nie ma szans na realizację – mówi Jańczuk. – Przetarg ogłosimy jeszcze w tym roku, żeby wykonawca miał dość czasu na zakup urządzeń, bo niekiedy trzeba na nie czekać nawet kilka miesięcy. Termin oddania placu zabaw do użytku zostanie ustalony na 30 czerwca – zapowiada. Inwestycja ma kosztować 300 tys. zł.

Innymi słowy, jeśli zadanie to nie natrafi na kolejne przeszkody, za rok przedszkolaki doczekają się placu zabaw, który miał być zrealizowany w 2016 r. To tyle samo czasu, ile zajęło gminie wybudowanie nowego przedszkola przy Placu Sportowym.