Katalpy zamiast klonów

642

Klonów z BO na rok 2018 na Rynku nadal próżno szukać. Za to pojawiły się katalpy w donicach. Budząc skrajne emocje.

Jednym z projektów budżetu obywatelskiego Piaseczna na 2018 r., który zyskał poparcie mieszkańców i miał zostać zrealizowany, było zasadzenie wokół pl. Piłsudskiego 6 klonów. Miały się pojawić wzdłuż północnej i zachodniej pierzei Rynku. Autorka projektu Danuta Samek zaznaczyła, że ich liczba i gatunek ostatecznie uzależnione są od wyboru konkretnej odmiany. Decyzję pozostawiła specjalistom, którzy mieli wskazać drzewa najlepiej nadające się na nasłoneczniony plac. Pomysł w sposób oczywisty zyskał poparcie mieszkańców, którzy od lat narzekają na betonową pustynię na Rynku. W ubiegłym roku pojawiła się informacja, że realizacja projektu zostaje przesunięta na rok bieżący. Pod koniec maja zapytaliśmy urzędników, kiedy możemy spodziewać się jego realizacji. Zanim otrzymaliśmy odpowiedź, na placu Piłsudskiego pojawiło się kilkadziesiąt drzew w donicach. I w ten sposób narodziło się kolejne pytanie: czy to zastępcza realizacja projektu?

– Oczywiście drzewa sadzimy w ziemi, a nie w donicach, w związku z tym trzeba wyjąć „kwadraty granitowych kostek”, przekopać ziemię, dać ziemię ogrodnicza, nawóz, etc. – zaznaczyła w opisie autorka projektu. Kiedy pytaliśmy o klony w ubiegłym roku, dotarła do nas informacja, że zadanie jest trudne, czy wręcz niemożliwe do wykonania ze względu na infrastrukturę podziemną pod płytą Rynku. A jedynym miejscem, w którym można by je posadzić, jest północno-zachodni narożnik. W związku z tym zastanawiano się nad „doniczkową” alternatywą. Okazuje się jednak, że ustawione na początku czerwca donice z katalpami nie zostały posadzone w ramach realizacji BO, a tylko jako nasadzenia dodatkowe. Zielone kuliste korony, stojące szpalerem wzdłuż zachodniej pierzei rynku oraz obok Ratusza, niewątpliwie stanowią element ozdobny.

– Co nam z tego drzewa, jak w jego cieniu to się co najwyżej mały pies schowa, a i to po południu – mówi starsza pani siedząca na ławce obok fontanny. Jej sąsiadka przyznaje, że rzeczywiście Rynek zyskał na urodzie dzięki tym drzewom, ale martwi się, że tak niewielkie donice nie stanowią optymalnych warunków dla drzew.

– Przecież to są zmarnowane pieniądze. Ile te drzewa pożyją w tych donicach? W tym skwarze? Kto to będzie systematycznie podlewał? – pyta jeden z czytelników. Jak czytamy na stronach poświęconych ogrodnictwu, katalpy lubią słoneczne miejsca, ale nie lubią przesuszenia, więc wymagają podlewania. No i nie cierpią zimna.

– Na okres zimowy, w zależności od prognoz pogodowych, drzewa albo zostaną na swoich miejscach – wtedy zabezpieczymy bryły korzeniowe przed przemarzaniem, albo zostaną przewiezione do szkółki, gdzie przezimują, a wiosną wrócą na swoje miejsca – informuje Anna Grzejszczyk z Biura Promocji UG. Koszt nasadzeń 63 sztuk drzew wraz z zakupem materiałów wyniósł 30 tys. złotych. A co dalej z klonami z BO na 2018 rok?

– Obecnie trwają prace planistyczne nad nowym wizerunkiem centrum Piaseczna. Planuje się nowe nasadzania drzew nie tylko na Placu Piłsudskiego. W planie nasadzeń są platany klonolistne, osadzone w specjalnie przygotowanym podłożu, wykończone stalową kratą w posadzce placu. Pod drzewami znajdzie się miejsce na małą architekturę – ławki w cieniu ich koron. Drzewa mogą być podświetlone reflektorkami LED. Prace związane z sadzeniem drzew wraz z infrastrukturą będą przeprowadzone w miarę posiadanych środków finansowych (środki z budżetu obywatelskiego nie są wystarczające na realizacje tego zadania). Możliwy termin realizacji to jesień br. lub wiosna 2020 r. – odpowiedział nam po ponad dwóch tygodniach Wydział Inwestycji.

Zgodnie z założonym budżetem, na to zadanie miało być przeznaczone 18 tys. zł. Kosztorys, podobnie jak możliwości techniczne i prawne wykonania zadania z BO, weryfikują urzędnicy na etapie między zgłoszeniem projektu a zakwalifikowaniem go do głosowania. W tym wypadku chyba coś zawiodło, skoro posadzenie 6 drzew w centralnym punkcie miasta może się opóźnić nawet o dwa lata.