I po szalikach

0
258

Szaliki i getry, w które były ubrane zwierzaki Wilkonia, już zniknęły. Powodem miały być względy estetyczno-artystyczne.

Zima się dopiero na dobre zaczyna a znajdujące się w przestrzeni miejskiej odlewy rzeźb Józefa Wilkonia zostały rozebrane z szalików. Tym razem to nie kradzież. Szaliki i getry, które hipcie, puma, dziki i reszta zwierzaków otrzymała dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Ciąg Dalszy Nastąpi, zdjęli jego członkowie. Tym razem jednak inicjatywna nie leżała po ich stronie.
– Z wyraźną prośbą o zdjęcie szalików zwróciła się do nas Blanka Wyszyńska-Walczak (prezes Fundacji „Arka” im. Józefa Wilkonia, opiekującej się dorobkiem Artysty – dop. red.) – mówi Hubert Gieleciński ze Stowarzyszenia CDN. Szaliki i getry, w które ubrana była puma, zostały zdjęte we wtorek 11 grudnia. Włóczkowe ozdoby zostały tylko na drzewach na Skwerze Kisiela. Zapytaliśmy o powody zwrócenia się do autorów szalikowej akcji z wnioskiem o ich zdjęcie.
– Każdy happening musi mieć swój początek i koniec – podkreśla Blanka Wyszyńska – Walczak. – Z założenia są to akcje krótkie, zwykle kilkugodzinne czy maksymalnie kilkudniowe. Ta miała miejsce jeszcze w październiku – zaznacza i zwraca też uwagę na walory estetyczne szalików, które zdążyły już nasiąknąć deszczową wodą. – To dobrze, że coś się dzieje twórczego w przestrzeni publicznej, czekamy na następne ciekawe pomysły – zaznacza.
Jeśli chodzi o względy estetyczne, to być może wystarczyłoby szaliki wyprać? Zamysłem autorów dzierganych ozdób było ubranie rzeźb na zimę. Zgodę na to otrzymali od Gminy Piaseczno, która jest właścicielem odlewów. Łukasz Wyleziński z Biura Promocji zapewnia, że o pomyśle poinformował również Fundację „Arka” im. Józefa Wilkonia i nie było sprzeciwu z ich strony.
Pomysł z szalikami tak bardzo spodobał się mieszkańcom, że po tym jak ktoś pozbawił szalika parkowego tura, ktoś inny podarował mu kolejny.
– W tej chwili w parku nowe ozdoby, które nie są naszym dziełem, mają również miś i dziki – zaznacza Gieleciński. – Bardzo nas cieszy, że pomysł tak się spodobał mieszkańcom, że sami ubierają zwierzaki – podkreśla i zapowiada kolejną włóczkową inicjatywę na wiosnę.