Gotowi na zagrożenie

0
1394

Dom Pomocy Społecznej w Górze Kalwarii ma 500 podopiecznych i 390 osób personelu. Na razie zakażeń w nim nie ma. Problemy mogą się zacząć, gdy któraś z tych blisko 900 osób zachoruje na COVID-19.

Ostatnio coraz głośniej o dramatycznej sytuacji w DPS-ach w różnych częściach Polski, w tym w kilku na Mazowszu. Ma to związek z zakażeniami, które w tego typu placówkach rozprzestrzeniają się błyskawicznie. A w związku z tym, że pensjonariuszami są często osoby starsze, chore i niepełnosprawne, sytuacja jest tym poważniejsza. Po pierwsze dlatego, że w przypadku dodatkowych obciążeń zdrowotnych wzrasta ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19. Ale również dlatego, że wszystkie osoby przebywające w DPS wymagają stałej opieki. A ta może być utrudniona, gdy personel zostanie skierowany na przymusową kwarantannę albo w obawie przed zakażeniem skorzysta z urlopu czy zwolnienia lekarskiego.

– Na razie bardzo chcę pochwalić nasz personel. Wszyscy zachowują się bardzo odpowiedzialnie, pracują i są na posterunku – mówiła Klaudia Wojnarowska, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. W poniedziałek 20 kwietnia odbyło się wirtualne posiedzenie Komisji Zdrowia Rady Powiatu.

Jest dobrze, dopóki jest… dobrze

Podczas spotkania online osoby odpowiadające w powiecie za kwestie opieki społecznej, zdrowia i bezpieczeństwa referowały radnym sytuację związaną z epidemią. Klaudia Wojnarowska przyznała, że choć powiat i dyrektorzy jednostek robią wszystko, by zapobiec zakażeniom, nie można wykluczyć, że do nich dojdzie.

– Jeśli zacznie brakować personelu, sytuacja będzie trudna i to budzi nasze największe obawy – mówiła. Ze swej strony powiat starał się zrobić wszystko, by zadbać o bezpieczeństwo swoich podopiecznych i pracowników we wszystkich jednostkach opiekuńczych – podkreśliła. Do domów pomocy w Górze Kalwarii, znacznie mniejszego w Konstancinie-Jeziornie oraz do domów dzieci w Pęcherach trafiły między innymi środki dezynfekujące, maseczki, rękawiczki. Część tych środków została przekazana przez wojewodę, ale oczywiście nie jest ich wystarczająco dużo. Do liczącego 500 pensjonariuszy i 390 osób załogi DPS w Górze Kalwarii trafiło 175 l płynu do dezynfekcji, 3200 szt. maseczek i tyle samo sztuk rękawiczek. Ze swoich środków powiat zakupił 35 tys. rękawiczek, 15 tys. maseczek, 600 kombinezonów i 300 l środków do dezynfekcji. Część z nich została przekazana jednostkom, a część jest trzymana na wypadek nadzwyczajnego zapotrzebowania.

Szybka prewencja skutkuje

Fot. Wojciech Zmysłowski/starostwo powiatowe

To, że do tej pory nie doszło do zakażeń, jest też zasługą podejmowania dobrych, odpowiedzialnych decyzji od samego początku epidemii. Jeszcze przed ogłoszeniem restrykcji zapadła decyzja o zamknięciu DPS w Górze kalwarii dla osób z zewnątrz. Od 12 marca obowiązuje zakaz odwiedzin, zamknięto również znajdujący się na terenie DPS punkt doraźnej pomocy lekarskiej, a także miejsca kultu, które dotąd były ogólnodostępne. Pensjonariusze nie mogą również wychodzić na przepustki. Personel zgodził się pracować w systemie 24-godzinnych dyżurów.

– Poprosiliśmy też o wybranie tylko jednego miejsca pracy te osoby, które pracują nie tylko u nas – relacjonowała Wojnarowska. – Mogły albo wybrać pracę tylko w naszej jednostce, albo skorzystać z urlopu, jeśli wybrały inną placówkę. Poza tym codziennie mierzona jest temperatura, a do pracy nie przychodzą osoby z jakimikolwiek objawami choroby, choćby przeziębienia.

Takie działania w połączeniu z zachowaniem procedur bezpieczeństwa i higieny zmniejszają ryzyko rozprzestrzeniania się zakażenia w DPS. Powiat przygotował się też na taką ewentualność. W ośrodku wyznaczono jeden z mniejszych budynków jako izolatorium, do którego trafiliby zakażeni podopieczni niewymagający opieki szpitalnej.

Pomoc awaryjna w pogotowiu

– Mamy też przeszkoloną grupę 21 osób z tzw. formacji obrony cywilnej – mówi Agnieszka Pindelska-Litkie, kierownik Biura Bezpieczeństwa, Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych w powiecie piaseczyńskim. – W większości są to ratownicy, znający procedury udzielania pomocy. Dodatkowo osoby te zostały przeszkolone z zakresu tlenoterapii i zakupiliśmy 8 urządzeń wspomagających oddychanie, które ewentualnie można wykorzystać do pomocy na miejscu.

Grupa ta mogłaby wesprzeć DPS w sytuacji braków personalnych, choć nie można wykluczyć, że w takiej sytuacji wojewoda podejmie decyzję o oddelegowaniu nowych opiekunów w miejsce tych, którzy pracować nie będą mogli ze względu na stan zdrowia lub obawy związane z zakażeniem.

Na razie we wszystkich placówkach zarówno pracownicy, jak i podopieczni są zdrowi. Kwarantanną lub nadzorem epidemiologicznym było dotąd objętych tylko troje z pracowników, w tym jedna osoba z DPS w Górze Kalwarii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię