Dyrektorzy jednak zostają

0
370

Gminie udało się porozumieć z dyrektorami szkół w Górze Kalwarii i Baniosze. Trzy tygodnie temu złożyli rezygnacje z zajmowanych stanowisk. Teraz zgodzili się je wycofać.

Robert Kornberg, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 Górze Kalwarii i Dariusz Słapek ze Szkoły Podstawowej w Baniosze złożyli rezygnacje 27 maja, nie podając żadnych przyczyn takich decyzji. Rezygnacje dyrektorów wywołały wiele emocje wśród mieszkańców Góry Kalwarii i Baniochy.

–  Nie sygnalizowali wcześniej, że chcą rozstać się z nami. Otrzymaliśmy tylko suche pisma, bez żadnych wyjaśnień i bez żadnego uzasadnienia. Dlatego zostaliśmy nimi bardzo zaskoczeni – komentował sytuację Mateusz Baj, zastępca burmistrza odpowiedzialny za oświatę.

Decyzja dyrektorów, mimo zaskoczenia, wywołała szybką reakcję ze strony władz gminy. W poniedziałek 1 czerwca odbyły się spotkania burmistrzów Strzyżewskiego i Baja z dyrektorami Kornbergiem i Słapkiem. Jak się okazało, była to pierwsza z kilku rozmów mających na celu wyjaśnienie pobudek dyrektorów, uzgodnienie warunków przyszłej współpracy i w efekcie wycofanie przez nich rezygnacji.

– Wspólnie doszliśmy do wniosku, że pozostanie panów dyrektorów na stanowiskach będzie korzystne dla tych szkół, pracujących w nich nauczycieli, a także uczęszczających tam dzieci – informuje Mateusz Baj. – Cieszę się, że ta sprawa zakończyła się w ten sposób. Jako władze gminy zawsze uważaliśmy, że panowie Robert Kornberg i Dariusz Słapek są dobrymi gospodarzami szkół, bardzo zaangażowanymi w swoją pracę. Naszą opinie potwierdziło to, iż po ich rezygnacji otrzymywaliśmy wiele głosów zaniepokojenia ze strony zarówno rodziców, jak i nauczycieli. Po naszych spotkaniach mam wrażenie, że wizja zarówno władz gminy, jak i dyrektorów odnośnie przyszłości gminnej oświaty jest bardzo podobna. Problemem okazał się brak dobrej komunikacji. Po prostu za rzadko ze sobą rozmawialiśmy.

Tak więc dyrektorzy zostają na swoich stanowiskach i – jak zapewnia Mateusz Baj – na razie nie są planowane żadne zmiany kadrowe, ani w szkołach, ani w Zespole Obsługi Placówek Oświatowych.

– Cała ta sytuacja nauczyła nas, że stały dialog, dobra komunikacja i szersze spojrzenie na problemy poszczególnych placówek mają ogromne znaczenie dla właściwej współpracy – dodaje wiceburmistrz.

Czytaj także: Ministerstwo nie zdało

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię