Daleka droga do apteki

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zamknięta nagle jedyna całodobowa apteka w Piasecznie oznacza, że w całym powiecie nie ma obecnie miejsca, gdzie późnym wieczorem lub w nocy można kupić leki.

Wiadomość o zamknięciu zlokalizowanej przy ul. Kościuszki w Piasecznie apteki zelektryzowała miasto pod koniec grudnia. Od dłuższego czasu obecność całodobowej apteki rozwiązywała problem dostępu do medykamentów poza godzinami pracy pozostałych aptek na terenie powiatu. Przyjęło się bowiem, że przynajmniej w jednym miejscu w powiecie pacjenci powinni mieć możliwość zakupu środków medycznych także w godzinach nocnych. Ustawa Prawo Farmaceutyczne nakłada na powiaty obowiązek ustalenia w drodze uchwały godzin urzędowania aptek w oparciu o rozpoznanie poczynione wśród wójtów,  burmistrzów i prezydentów miast. Art.94.1. mówi wyraźnie: „ Rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych powinien być dostosowany do potrzeb ludności i zapewniać dostępność świadczeń również w porze nocnej, w niedzielę, święta i inne dni wolne od pracy”. Ponadto rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych powinien być dostosowany do potrzeb ludności i zapewniać dostępność świadczeń również w porze nocnej, w niedzielę, święta i inne dni wolne od pracy.”

– Nie ukrywam, że my również zostaliśmy zaskoczeni tą informacją – mówi Dorota Kłos, zajmująca się w starostwie powiatowym sprawami dotyczącymi ochrony zdrowia. – Funkcjonowanie apteki rozwiązywało problem ustalania aptek dyżurnych.

Zaskoczeni byli też pracownicy sieciowej apteki przy ul. Kościuszki. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, zmienił się właściciel przedsiębiorstwa i nie można wykluczyć, że przywróci działalność placówki, ale czy rzeczywiście tak się stanie i kiedy miałoby to nastąpić, na razie nikt nie jest w stanie powiedzieć. A problem rozwiązać trzeba, bo informacja na stronie powiatu o tym, że najbliższe nocne apteki są na Ursynowie czy w Grójcu, raczej nie wzbudziła wśród mieszkańców entuzjazmu.

Niestety problem funkcjonowania aptek dostępnych dla klientów o każdej porze nie został w sposób kompleksowy opracowany przez ustawodawcę. Wprawdzie deleguje powiat do zapewnienia mieszkańcom dostępu do leków po godzinach pracy aptek, ale jednocześnie nie daje żadnych narzędzi, którymi mógłby skłonić prywatnych przedsiębiorców do podjęcia się tego zadania.

– Tak naprawdę, możemy tylko prosić – rozkłada ręce Kłos. W poniedziałek 8 stycznia, wraz z Katarzyną Paprocką, zorganizowała spotkanie na które zaproszono przedstawicieli piaseczyńskich aptek. Obie panie chciały przekonać aptekarzy do rotacyjnych dyżurów, tak jak ma to miejsce np. w Grójcu. Niestety na spotkaniu pojawiło się ledwie kilka osób, choć na trenie samej gminy Piaseczno działa aż 30 aptek. Zdaniem mieszkańców każda powinna mieć dyżur raz w miesiącu, co rozwiązywałoby problem. Obecni na spotkaniu aptekarze pokazują jednak swój punkt widzenia.

– Jedna noc to 250 zł dla pracownika, nie licząc podatków, kosztów utrzymania lokalu itd. – zauważył jeden z właścicieli. Farmaceuci zwracali też uwagę, że dochód nocny jest niewielki, większość interesantów pojawia się do godziny 22, a w nocy są to sporadyczne przypadki.  Dodatkowo brakuje magistrów farmacji, a tylko oni mogą pełnić dyżur nocą. Obecna na spotkaniu wiceprzewodnicząca rady gminy Piaseczno Magdalena Woźniak przyznała, że problemem zajęły się też władze gminy. Wprawdzie prawnie raczej niemożliwe okaże się dofinansowanie prywatnego przedsiębiorstwa w celu przekonania aptekarzy do nocnych dyżurów, ale włodarze szukają innej opcji.

– Ponieważ 3 apteki mieszczą się w lokalach dzierżawionych od gminy, wydaje się, że można ewentualnie rozważyć tymczasowy upust w czynszu – mówi Woźniak. Kolejne spotkanie samorządowców z aptekarzami zaplanowano na 11 stycznia o godzinie 9 w starostwie powiatowym przy ul. Chyliczkowskiej.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama