Chyliczkowski serial

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Kolejny odcinek dyskusji o ruchu dwukierunkowym na ul. Chyliczkowskiej. Tym razem starosta spotkał się z przedstawicielami mieszkańców pobliskiego osiedla Lech.

 

Prace na skrzyżowaniu obwodnicy z ul. Chyliczkowską trwają i zgodnie z planem powinny zakończyć się w sierpniu. Zgodnie z założeniem projektowym, na drodze krajowej 79 powstaną lewoskręty, a co za tym idzie odcinek ul. Chyliczkowskiej od skrzyżowania z ul. Puławską do obwodnicy stanie się po wielu latach ulicą dwukierunkową. Wiadomo o tym od blisko dwóch lat, ale pierwsze, nieśmiałe protesty pojawiły się dopiero pod koniec października ubiegłego roku, kiedy temat pojawił się na sesji rady gminy Piaseczno w związku z koniecznością przeznaczenia środków na… projekt sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach Chyliczkowskiej z Puławską i Warszawską. Co też zresztą nastąpiło w ostatniej chwili, bo zgodnie z planem przebudowa skrzyżowania miała się rozpocząć w ubiegłe wakacje i zakończyć przed zimą. Proceduralne opóźnienia sprawiły, że wykonawca wyłoniony w przetargu przez generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczął prace dopiero w marcu.

Ruch wkroczy na osiedle?

Głównym protestującym jest radny Artur Maicki, wybrany z okręgu, którego mieszkańcy najbardziej obawiają się konsekwencji ruchu dwukierunkowego, czyli osiedla Lech i okolic. Z jego inicjatywy w kwietniu zorganizowano spotkanie informacyjne w starostwie powiatowym. W ubiegłym tygodniu starosta Wojciech Ołdakowski oraz członek zarządu powiatu Ksawery Gut spotkali się z reprezentantami okolicznych wspólnot mieszkaniowych, by porozmawiać o ich obawach związanych ze zmianą organizacji ruchu. Ksawery Gut przedstawił rozwiązania zaplanowane na skrzyżowaniu ul. Chyliczkowskiej z obwodnicą, jak i na wcześniejszym odcinku drogi. Największe obawy mieszkańców budzi ruch wyjazdowy z bloków przy ul. Młynarskiej ulicą Królewskie Lipy. Odpierając zarzuty o brak wyobraźni i badań natężenia ruchu, Gut zaprezentował wyniki pomiarów zarówno wykonanych przez starostwo jak i przez GDDKiA. Te jednak nadal nie budzą zaufania mieszkańców. Zarzucają też starostwu, że już teraz wprowadziło ruch miejski na osiedlową uliczkę, jaką jest ul. Królewskie Lipy, przez umożliwienie wyjazdu na wprost z parkingu starostwa.

– Proszę sobie teraz wyobrazić, co zrobią kierowcy jadący od strony Konstancina, którzy natrafią na korek? Oczywiście, że pojadą przez nasze osiedle – irytował się jeden z mieszkańców.

Odpowiedzialność polityczna

– Ja chciałbym się dowiedzieć kto był pomysłodawcą? Kto za to odpowiada, bo zbliżają się wybory, to potem podziękujemy przy urnach – dociekał jeden z mężczyzn.

– Może pan podziękować mnie, ale mam nadzieję, że polityki nie będziemy tu uprawiać – odpowiedział Ksawery Gut. Mieszkańcy zadawali szczegółowe pytania na temat organizacji ruchu na drogach, długości dodatkowego, trzeciego pasa do skrętu w prawo czy długości cykli świateł. Kilku z nich w każdym z rozwiązań dopatrywało się problemów, jakie wygenerują te rozwiązania.

– Mnie niepokoi przede wszystkim ruch samochodów dużych. Czy ktoś o tym pomyślał? Skręt samochodów typu śmieciarka czy autobus w prawo w Warszawską będzie bardzo utrudniony – zwrócił uwagę jeden z rozmówców. – A drugi taki moment to skręt autobusów w ul. Zgoda, którędy jadą na pętlę na parkingu. One biorą teraz spory łuk wjeżdżając na drugi pas, co oznacza, że znacząco będą utrudniać ruch w momencie, gdy droga będzie dwukierunkowa – zauważył.

– Może rzeczywiście trzeba ograniczyć znakami ruch ciężarowych i dopuścić tylko autobusy? – zastanawiał się przewodniczący rady powiatu Włodzimierz Rasiński. Gut przyznaje, że ostateczna organizacja ruchu na skrzyżowaniach z ulicami „dochodzącymi” do ul. Chyliczkowskiej jeszcze nie została przyjęta.

– Usłyszałem, że autorem pomysłu jest pan Gut, pan Ołdakowski stwierdził, że nie będzie tak źle, pan radny Widz jest gorącym zwolennikiem. Ja chciałbym usłyszeć taką odpowiedź: kto weźmie polityczną odpowiedzialność, jeśli wprowadzicie państwo ruch dwukierunkowy i tu zrobi się dramat? – zapytał jeden z mieszkańców. – Czy możecie państwo zadeklarować, że złożycie dymisję?

– Nie będzie trzeba dymisji, bo będą wybory – zauważył Rasiński. Zważywszy na fakt, że nowa organizacja ruchu miałaby zacząć działać po wakacjach, do czasu jesiennych wyborów na weryfikację nowego układu komunikacyjnego będzie nieco czasu. Pod warunkiem, że gmina zdąży przygotować swój fragment, czyli zmienić organizację ruchu w centrum miasta tak, by dostosować ją do nowych warunków na powiatowej ul. Chyliczkowskiej.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama