Chodnik szybciej niż planowano

194

Mieszkańcy Głoskowa doczekali się chodnika przy ulicy Lipowej i to na całej jej długości.

Starania o budowę chodnika trwały kilka lat. Sam Głosków oraz okoliczne wsie coraz bardziej się rozbudowuje, a tym samym zwiększył się ruch samochodowy na jednej z dwóch głównych ulic Głoskowa. Pozbawioną nawet pobocza drogą tymczasem poruszało się sporo pieszych. Prowadzi ona bowiem do szkoły, przedszkola i przychodni. Wiosną 2013 roku grupa mieszkańców Głoskowa podjęła inicjatywę, której efektem było zebranie ponad tysiąca podpisów pod petycją do władz powiatu i gminy o podjęcie wspólnych działań w celu zbudowania chodnika przy ul. Lipowej. Starostwo, któremu podlega droga, tradycyjnie zasłaniało się brakiem pieniędzy na tę inwestycję. W sierpniu 2013 roku ówczesny starosta Jan Dąbek oświadczył jednak, że jeśli gmina zapewni pokrycie połowy kosztów projektu, to zadanie takie może trafić do projektu budżetu na 2014 rok. Samorządy porozumiały się w tej sprawie dopiero wiosną 2014 roku. Gmina dała powiatowi 50 tys. złotych na projekt z zastrzeżeniem, że realizacja ma się odbyć jeszcze w 2014 roku.

Nie udało się przez lata, udało się w 4 miesiące
Budową chodnika zajęły się jednak dopiero nowe władze powiatu kilka miesięcy temu. W pierwszym etapie we wrześniu ubiegłego roku wykonane zostało 600 m chodnika od torów kolejki wąskotorowej w kierunku centrum wsi. Starosta Wojciech Ołdakowski (prywatnie mieszkaniec Głoskowa, zaangażowany w sprawę jeszcze w poprzedniej kadencji jako radny) uspokajał wówczas, że chodnik powstanie na całej długości ulicy.
– Jeśli uda się zaoszczędzić pieniądze, w tym roku dociągniemy chodnik aż do ul. Łąkowej – mówił we wrześniu Ołdakowski.
Ostatni, najbardziej newralgiczny odcinek (zakręt, przystanek autobusowy), miał czekać do nowego roku, ze względu na konieczność przebudowania mostku nad niewielkim strumieniem.
– Droga jest w tym miejscu zbyt wąska i konieczna jest przebudowa mostu – wyjaśniał starosta. Tymczasem wszystkie prace udało się wykonać jeszcze przed zakończeniem 2015 roku. Za blisko dwukilometrowy odcinek chodnika i przebudowę mostu powiat zapłacił 1,2 miliona złotych, w tym 200 tys. dotacji gminnej.
– Jak widać inwestycje nie są już realizowane pod warunkiem finansowania 50 na 50 przez gminy – mówi odpowiadający za inwestycje członek zarządu powiatu Ksawery Gut. – Umiemy sami zadbać o swoje, mimo iż płacimy to samo janosikowe, którym zawsze się tłumaczył pan Dąbek.