CEM wciąż w papierach

220

Od zakończenia przetargu na budowę Centrum Edukacyjno-Multimedialnego mijają trzy miesiące, a umowa z wykonawcą nadal nie została podpisana.
Przed miesiącem minął termin na zgłaszanie ewentualnych odwołań od decyzji komisji przetargowej. Od tego momentu teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie podpisaniu umowy z wyłonionym w przetargu wykonawcą – firmą POLAQUA Sp. z o.o. z Wólki Kozodawskiej. – Czekamy już tylko na dostarczenie przez wybranego wykonawcę polisy ubezpieczeniowej i szczegółowego harmonogramu prac. Są szanse na podpisanie umowy jeszcze w tym tygodniu – zapewniała nas przed miesiącem przewodnicząca Komisji Oświaty Rady Gminy Katarzyna Wypych.
Myliłby się ktoś, kto podejrzewa, że przeszkodą we wbiciu symbolicznej łopaty mogła być zmrożona ziemia. Problemem wciąż są dokumenty, które musi dostarczyć wykonawca, zanim burmistrz w imieniu gminy podpisze z nim umowę na wykonanie najdroższej w historii Piaseczna inwestycji.
– W grę wchodzą polisy i zabezpieczenia bankowe – wyjaśnia Łukasz Wyleziński z Biura Promocji. – Wydajemy 50 milionów złotych, więc kwestia zabezpieczeń jest wyjątkowo istotna – podkreśla.
Nikt nie jest w stanie odpowiedzieć dokładnie, kiedy dojdzie do podpisania dokumentów, bo każdego tygodnia pada deklaracja, że najdalej w następnym. A tymczasem wiosna nadchodzi i prace budowlane można by rozpoczynać. Zwłaszcza, że zgodnie z wzorem umowy prezentowanym w dokumentach przetargowych wykonawca miałby zakończyć prace w ciągu 20 miesięcy, nie później jednak niż w grudniu 2018. Czy ostatecznie w związku z opóźniającym się terminem podpisania dokumentów terminy te zostaną zmodyfikowane, przekonamy się, gdy już dojdzie do ich podpisania.