Bocznica 3.0

570

Przejazd próbny linią siekierkowską odbył się w 1999 r., kolejny w 2010 r. W roku 2017 jeszcze się nie odbył, ale pojawił się już list włodarzy do PKP oraz wywiad z Burmistrzem Piaseczna. Temat bocznicy powrócił.

Linia kolejowa nr 937 zaczyna się na stacji Warszawa Okęcie, biegnie przez Nową Iwiczną, Piaseczno, Józefosław, aż do Konstancina. Powstała w 1935 r. jako bocznica do papierni w Mirkowie. Dzisiaj prowadzi do Elektrociepłowni Siekierki.
Potrzebny pociąg
Dla podwarszawskich miejscowości połączenie kolejowe ze stolicą to upragniony luksus. Nie ma go ani Józefosław, ani Konstancin, ale przez obydwie te miejscowości biegnie kolejowa bocznica do Siekierek. To od lat rodzi pytanie o to, czy można uruchomić przewozy pasażerskie na tej linii.
Na potrzebę uruchomienia takich przewozów wskazują także przedsiębiorcy z rejonu Puławskiej i Okulickiego, czyli miejsca gdzie znajduje się m.in. Kubara Lamina oraz TDP, dawniej Polkolor. To usprawniłoby pracownikom dojazd do ok. 200 firm zlokalizowanych na tym terenie.
Firma Arup w 2009, w Studium układu komunikacyjnego Gm. Piaseczno, wskazała na konieczność utworzenia przystanków bocznicy w Nowej Iwicznej, przy ul. Mleczarskiej (na terenie byłej zajezdni trolejbusowej), przy Energetycznej, czyli w okolicy wspomnianych terenów przemysłowych oraz istniejących i planowanych centrów handlowych, w Julianowie i w Chyliczkach, w pobliżu planowanego skrzyżowania ul. Cyraneczki z „Trasą Mostową”.
Samorządowcy w osobach pani wójt Batyckiej-Wasik, burmistrza Jańczuka, burmistrza Lisa oraz starosty Ołdakowskiego podpisali się 9 czerwca pod listem, w którym proszą prezesa spółki PKP PLK SA, Ireneusza Marchela, o spotkanie oraz wpisanie projektu utworzenia linii kolejowej z Konstancina-Jeziorny do Warszawy w plany inwestycyjne spółki wraz z przejęciem przez spółkę roli podmiotu prowadzącego inwestycję. W liście wskazują też, że Sergiusz Muszyński, wiceprzewodniczący Rady Powiatu, uczestniczył w rozmowach z PKP PLK i PGNiG Termika i z przekazanych przez niego informacji wynika, że PKP wykazuje życzliwe zainteresowanie ze swojej strony.
Ile kosztuje bocznica?
– Zarządcą linii od st. Warszawa Okęcie do EC Siekierki jest PGNiG Termika. Odcinek posiada potencjał do przystosowania go dla potrzeb ruchu pasażerskiego. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. jako jedna ze stron musiałyby udostępnić infrastrukturę kolejową, by pociągi mogły dojechać do warszawskich węzłów przesiadkowych – informowała nas dokładnie rok temu Joanna Kubiak z zespołu prasowego PKP PLK w odpowiedzi na pytanie, czy utworzenie takiej linii jest możliwe. – Zakres inwestycji niezbędnej do przystosowania linii do ruchu pociągów pasażerskich jest uzależniony od wielu czynników: częstotliwości planowanego ruchu, planowanych relacji pociągów oraz dostępnych środków finansowych na inwestycję. Możliwe są zarówno rozwiązania z elektryfikacją linii, jak i bez. Szczegółową analizę tych zagadnień umożliwiłoby opracowanie studium wykonalności przez lub przy udziale interesariuszy. Zarówno finansowanie studium, jak i robót budowlanych możliwe jest z dedykowanego takim inicjatywom Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Kolejnym krokiem powinno być wyrażenie zainteresowania uruchomieniem połączenia przez któregoś z organizatorów przewozów, co pozwoliłoby przeprowadzić dalsze rozmowy w gronie wszystkich interesariuszy – tłumaczyła Joanna Kubiak.
Anna H. Czyż, rzecznik prasowy PGNiG TERMIKA, właściciela bocznicy, również rok temu, odpowiedziała nam, że w zasadzie ze strony Termiki problemu nie ma.
– PGNiG TERMIKA pozytywnie odnosi się do tej inicjatywy. Wszystko oczywiście z zachowaniem niezakłóconych dostaw paliw do EC Siekierki – odpowiedziała nam Anna H. Czyż. – Oczywiście kluczowa tu jest kwestia sfinansowania modernizacji linii kolejowej i dostosowanie jej do wzmożonego ruchu. Przy spełnieniu wymogu wolnego dostępu pociągów z węglem i biomasą dla EC Siekierki pomysł ten jest do zrealizowania – tłumaczyła.
Kwestia sfinansowania tego projektu faktycznie jest kluczowa. O niej Burmistrz Lis w wywiadzie udzielonym zapewne urzędnikowi, zamieszczonym na stronie internetowej Gminy Piaseczno, nie wspomina, chociaż ten w pytaniu stwierdza, że na pewno taka inwestycja jest kosztowna. Burmistrz deklaruje jednak udział finansowy w realizacji infrastruktury towarzyszącej.
Aby taka linia powstała, należy wybudować peron, parkingi oraz mijanki. Potrzebne będą urządzenia sterowania ruchem. Dzisiaj dopuszczalna prędkość na szlaku to 30 km/h. Potrzebny będzie także tabor, w postaci szynobusów spalinowych, ponieważ linia nie jest zelektryfikowana.
Ile będzie kosztowało uruchomienie przewozów pasażerskich, jak będzie to finansowane i czy jeżeli faktycznie, jak twierdzi Sergiusz Muszyński, nie są to ogromne koszty, to jakie są i czemu od przejazdu próbnego w 1999 r. nic się nie wydarzyło (poza drugim przejazdem próbnym w 2010 r.). Hucznie za to ogłoszono, że włodarze proszą w liście prezesa PKP o spotkanie, a Burmistrz Piaseczna udzielił wywiadu, który nie odpowiada na kluczowe kwestie.