Blokują lex deweloper

0
302

Rygorystyczne zapisy konstancińskiej uchwały o standardach urbanistycznych mają przeciwdziałać skutkom przyjaznej deweloperom ustawy.

Władze Konstancina-Jeziorny przygotowały uchwałę, której zapisy mają przeciwdziałać skutkom specustawy „lex deweloper”. Ustawa ta pozwala deweloperom budować osiedla bez uwzględniania zapisów miejscowych planów zagospodarowania. Gminy korzystają z prawa ustalenia własnych standardów urbanistycznych, które będzie musiał uwzględnić inwestor planujący budowę osiedla liczącego co najmniej 10 budynków jednorodzinnych lub budynku czy budynków wielorodzinnych liczących przynajmniej 25 lokali. Prawodawca dopuszcza obniżenie lub podwyższenie o połowę wymogów zapisanych w ustawie. W związku z tym przygotowujący treść uchwały Wydział Planowania Przestrzennego skrócił maksymalnie dystans, jaki musi zachować deweloper między swoją inwestycją a przedszkolem, szkołą czy przystankiem komunikacji publicznej. Konstancińska uchwała mówi też o odległości od urządzonej przestrzeni wypoczynku i rekreacji – nowe inwestycje mieszkaniowe powinny znajdować się maksymalnie 1,5 km od najbliższego parku czy skweru. Dopuszczalna wysokość budynków została obniżona do dwóch kondygnacji naziemnych. Podobnie jak w Piasecznie, radni skorzystali też z możliwości dodania zapisów dotyczących liczby miejsc parkingowych, jakie dla przyszłej inwestycji musi zaplanować deweloper. W gminie Konstancin-Jeziorna dla budynków mieszkalnych powinno to być aż 2,5 miejsca na lokal mieszkalny oraz 3 na każde rozpoczęte 100m2 powierzchni przeznaczonej na działalność usługową i handlową. Na każde 100 m2 inwestycji musi też przypadać przynajmniej 1 miejsce parkingowe dla rowerów.

Radni dyskutowali nad zapisami uchwały blisko godzinę podczas ostatniej sesji w tej kadencji. Niektórzy chcieli zmieniać zapisy dotyczące liczby miejsc parkingowych dla tzw. inwestycji towarzyszących z zakresu kultury czy sportu. Radna Jadwiga Magdziarz upierała się, że w dokumencie powinien się znaleźć również zapis o zachowaniu powierzchni biologicznie czynnej.

– Nie możemy tego umieścić w tej uchwale – próbowała tłumaczyć kierownik wydziału PP Elżbieta Klinkowska-Sul. – Uchwała może regulować tylko kwestie, które reguluje specustawa oraz liczbę miejsc parkingowych. Zapisy dotyczące powierzchni biologicznie czynnej znajdują się w mpzp. Ustawa zaś jest innym trybem uzyskiwania zgody na rozpoczęcie inwestycji i tylko do niej odnoszą się zapisy naszej uchwały o standardach urbanizacyjnych – wyjaśniała.

Prawnik gminy Wiesław Urbanowicz zauważył, że umieszczenie zapisów dotyczących powierzchni biologicznie czynnej spowoduje uchylenie uchwały przez wojewodę, a inwestor, który będzie chciał skorzystać z „lex deweloper”, może się pojawić w każdej chwili. Radni otrzymali też informację, że zapisy dotyczące ochrony uzdrowiskowej są ważniejsze od specustawy i prawa lokalnego, ale chronią przede wszystkim obszar A. Ostatecznie 16 osób głosowało za przyjęciem uchwały, a dwie wstrzymały się od głosu. Przyjęcie dokumentu, który ma chronić uzdrowiskową gminę przed ewentualnymi zakusami deweloperów, było jedną z ostatnich decyzji kończącej kadencję Rady Gminy.