Będzie ładnie

0
728

Radni zagłosowali za wprowadzeniem uchwały krajobrazowej. Oznacza to, że ograniczone zostaną wymiary i ilość reklam, oraz nie będzie dowolności w wyborze materiałów.

Nie wszyscy radni zgodzili się z zapisami uchwały.

– Jest chaos, ale ingerencja jest nadmierna i zbyt restrykcyjna. Stopień skomplikowania jest duży – mówiła radna Magdalena Woźniak.

Przyznała też, że razi ją zapis o tanich materiałach, np. plandekach, ponieważ młodzi przedsiębiorcy mogą nie mieć pieniędzy na droższe materiały.

– Nie próbujmy przekonywać ludzi, że ta uchwała jest wbrew komuś. Jesteśmy jedną z wielu gmin, które podejmują próbę uporządkowania tego terenu – odpowiadał wiceburmistrz Robert Widz.

Faktycznie uchwała zakazuje szyldów czy reklam w formie banerów czy siatki. Zakazuje również mrugających diod. Nie zakazuje natomiast wykonania szyldu w formie ręcznie malowanych liter na elewacji czy wyciętego w metalu. Nie jest więc tak, że zakazuje tanich materiałów, choć faktycznie wyklucza reklamy łatwe w produkcji.

Jej stopień skomplikowania także jest dyskusyjny. Uchwała zawiera co prawda 34 strony, razem z definicjami, załącznikiem graficznymi oraz tabelką z rozstrzygnięciem wniesionych uwag, jednak można ją przedstawić w formie tabelki z podziałem na obszary, w sposób przyswajalny dla każdego. Miasta, które już wprowadziły uchwałę, wydrukowały takie broszury, są także dostępne do pobrania na stronach internetowych urzędów.

Uchwała zakazuje reklam na terenach parków, skwerach czy gruntach leśnych, wyłączając z tego ogródki gastronomiczne. Zakazuje wieszania reklam na ogrodzeniach, balkonach, tarasach, na pomnikach i miejscach pamięci narodowej oraz na pomnikach przyrody i drzewach. Nie można też instalować reklamy na elementach małej architektury oraz na zabytkach.

W obrębie jednej elewacji łączna powierzchnia szyldów, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych nie może przekroczyć 30%, natomiast reklama naklejana na przeszklone części budynku może wynosić maksymalnie 30% przeszklenia.

Dopuszczalne są jednak tablice (a także banery) informujące o możliwości kupna czy najmu konkretnej nieruchomości.

Uchwała zakazała ogrodzeń betonowych, blaszanych (poza ogrodzeniem placów budowy) oraz wokół terenów siedli wielorodzinnych. Nakazała także aby ogrodzenia szkół, przedszkoli, przychodni czy szpitali miały minimalny stopień ażurowości 70%, a wokół zabudowy jednorodzinnej 50%.

Zakazano sytuowania kontenerów na używaną odzież „w sposób widoczny od strony przestrzeni dostępnej publicznie”.

Wprowadzenie uchwały nie oznacza, że reklama nagle zniknie. Reklamy i szyldy z pozwoleniem na budowę lub zgłoszeniem robót budowlanych należy usunąć w ciągu 36 miesięcy, wszelkie banery w ciągu 12 miesięcy, podobnie jak reklamy na ogrodzeniu także w ciągu 12 miesięcy. Na usunięcie pozostałych elementów reklamowych uchwała daje czas 24 miesięcy.

Ogrodzeń, które stały w chwili wchodzenia uchwały w życie, nie trzeba usuwać.

W praktyce oznacza to też, że nielegalne będzie wieszanie wyborczych banerów czy przybijanie wizerunków kandydatów do drzew. W ciągu 12 miesięcy znikną banery z ogrodzeń, których w naszej gminie jest niezwykle dużo.

Czy to ograniczy możliwości reklamowania się usługodawców? Należy się zastanowić, czy „wiszenie” na skrzyżowaniu wśród wielu innych jest faktycznie skuteczną formą promocji. Czy może Internet jest skuteczniejszy i mniej inwazyjny dla pozostałej części społeczeństwa? Nie zakazano również szyldów. Ograniczono natomiast ich wielkość oraz zakazano materiałów, które nigdy nie będą wyglądać estetycznie i wprowadzają chaos. A to powinno raczej poprawić widoczność szyldów.

– Dla mnie jest to bardziej kierunek i idea, nie będziemy teraz biegać z miarką i siekierą, żeby obcinać reklamy, chcemy pokazać, do czego dążymy. Jest dużo czasu na dostosowanie się – powiedział burmistrz Daniel Putkiewicz.