Absurd (wielo)poziomowy

1312

Powiat wykonał ścieżkę rowerową wzdłuż ulicy Pionierów w Zalesiu Górnym. Jednak entuzjazm zarówno rowerzystów, jak i pieszych dla tej inwestycji jest co najmniej umiarkowany.

O kontrowersyjnej inwestycji drogowej w Zalesiu Górnym poinformowała nas jedna z czytelniczek.

– Nie wiem kto to wymyślił, ale to jakiś kosmiczny absurd. Przed sklepem wyrosła skarpa, nie ma się do niego jak dostać, pozostaje tylko dochodzenie do końca ulicy i poruszanie się wąską drogą między nasypem a budynkiem, co dla osoby niepełnosprawnej czy matki z wózkiem będzie już w ogóle nie do zrobienia – zauważa pani Małgorzata. Dodatkowo dostęp do sklepu tą drogą mogą utrudniać zaparkowane w stojaku rowery. Sprzedająca w istniejącym tu od wielu lat sklepie kobieta nie ukrywa, że pojawienie się przed budynkiem nasypu rodzi wiele problemów.

– Zbocze jest usypane i w żaden sposób niezabezpieczone – zauważa. – Przy jakichkolwiek opadach to wszystko spłynie przed sklep, nie mówiąc o jakimś ulewnym deszczu, gdzie po prostu będzie nas zalewać.

Do rozmowy włącza się jedna z klientek sklepu.

– Poza tym ja nie wiem, czy to bezpieczne, żeby ścieżka rowerowa biegła po takim nasypie bez żadnego zabezpieczenia. Jak ktoś stąd spadnie, to będzie tragedia – mówi. – Robotnicy tłumaczyli, że wykonują zadanie zgodnie z projektem. I ja to rozumiem, ale czy ten co robił ten projekt i go zatwierdzał, to w ogóle myślał? – sarka klientka.

Starosta Ksawery Gut wyjaśnia, że w jego ocenie inwestycja nie została wykonana zgodnie z projektem i wykonawca będzie musiał ją poprawić.

– Tak czy inaczej, trochę mniejsza, ale różnica poziomów pozostanie, gdyż taka jest różnica wysokości w terenie – podkreśla. Deklaruje, że dzięki wydzieleniu osobno chodnika dla pieszych i ścieżki rowerowej, tę drugą da się nieco obniżyć w stosunku do chodnika znajdującego się na poziomie jedni. Tuż za sklepem oba ciągi komunikacyjne łączą się w jeden, by za przystankiem przejść w drogę tylko dla rowerów. Biegnie ona aż do ulicy Zagajników i jest wykonana z asfaltu. Oczywiście i tu nie brakuje uwag. Problemem ma być poprowadzenie ścieżki przy gęsto rozmieszczonych posesjach i poprzecinanie jej wyjazdami z ich terenu. Dodatkowo malkontenci są pewni, że na ścieżce będą pojawiać się piesi, którzy wprawdzie mają chodnik po drugiej stronie ulicy, ale zdaniem internautów na pewno lokatorzy domów obok ścieżki będą woleli iść po niej, zamiast przekraczać ruchliwą drogę.

Starosta Ksawery Gut podkreśla, że cała inwestycja dedykowana rowerzystom została wykonana w ciągu dwóch tygodni. Samorząd zapłaci za nią ponad 772 tys. złotych.