A windy stoją

Windy na dworcu w Piasecznie to bardzo nudny, aczkolwiek irytujący serial, bez akcji i bez happy endu.

O windach pisaliśmy wiele razy. Zrobione ponad roku temu, początkowo cieszyły, teraz irytują. Czytelnicy pytają nas kiedy zostaną uruchomione, ale wygląda na to, że nikt tego nie wie.

– Czy dysponuje ktoś konkretną informacją kiedy dokładnie oficjalnie zostanie oddana do użytku kładka wraz z całą infrastrukturą (chodzi konkretnie o windy)? Krew mnie zalewa, bo codziennie tamtędy chodzę i widzę jak to wszystko popada w ruinę – denerwuje się pan Zbigniew. – Po pierwsze, kładka nie jest sprzątana, a windy stoją. Codziennie mijam tam rodziców z wózkami i osoby niepełnosprawne, które muszą się męczyć i wspinać po schodach, a obok są windy, które nie działają od 1,5 roku.

W czerwcu będąca właścicielem kładki i peronu spółka PKP PLK informowała nas, że wykonawca uzupełnia dokumentację w nadzorze budowlanym. Po jej uzupełnieniu przeprowadzona zostanie kontrola i przy pozytywnej opinii windy zostaną oddane do użytku. Otrzymaliśmy także zapewnienia, że spółka mobilizuje wykonawcę, aby uzupełnił je jak najszybciej i umożliwił uruchomienie windy w wakacje. Nie udało się.

– Wykonawca kończy prace przy budowie odwodnienia na stacji w Piasecznie. Ukończenie tego etapu inwestycji umożliwi złożenie dokumentów do nadzoru budowlanego w związku z uruchomieniem wind na stacji – poinformował nas w zeszłym tygodniu Karol Jakubowski, rzecznik prasowy PKP PLK. – Mobilizujemy wykonawcę, aby uruchomić nowe urządzenia na przełomie września i października.

Mamy nadzieję, że kiedy uda się wreszcie uruchomić urządzenia, rzeczywiście będzie je można wciąż nazwać nowymi.