UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
Tylnymi drzwiami po bilet? Fot. Piotr Włodarczyk

Tylnymi drzwiami po bilet?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Którędy pasażer ma wsiadać i czy kontroler powinien umożliwić nam zakup biletu w czasie kontroli?

 

Ostatnio media obiegła informacja o orzeczeniu sądu łódzkiego, zgodnie z którym pasażer nie posiadający biletu nie musi zawsze wchodzić do pojazdu miejskiego pierwszymi drzwiami, a kontroler powinien pozwolić mu dojść do miejsca gdzie można kupić bilet.

W sprawie, w której zapadło orzeczenie kobieta właśnie przyleciała z zagranicy. Nie miała przy sobie biletu ale gdy zobaczyła nadjeżdżający tramwaj postanowiła, że dokona zakupu u motorniczego. Do pojazdu weszła tylnymi drzwiami, gdyż tylko do nich udało jej się dojść przed odjazdem. Pasażerka bezzwłocznie udała się w kierunku kabiny motorniczego. Z uwagi jednak na posiadany bagaż oraz ilość osób poruszała się wolno. Gdy była przy kierowcy zatrzymał ją kontroler. Mężczyzna nic sobie nie robił z jej tłumaczeń oraz faktu, że trzymała w ręku odliczone pieniądze. Uznał, że kobieta nie opłaciła przejazdu i wystawił na jej nazwisko wezwanie do zapłaty kwoty 270,40 zł. Kobieta odmówiła jego podpisania, wystosowała także odwołanie. Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi (sygn. akt: VIII C 3501/15). Sąd przyznał rację pasażerce. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd wskazał, że „pasażer praktycznie nie ma realnej możliwości zamanifestowania, że wsiada do tramwaju bez biletu z zamiarem jego zakupienia. Nie można przecież oczekiwać od podróżnych, aby w takiej sytuacji głośno obwieszczali wszystkim pasażerom, że oto kierują się do kabiny motorniczego w celu zakupu biletu (…) nie można przy tym wymagać od podróżnych, aby w sytuacji, jak omawiana, a więc gdy nie posiadają biletu, wsiadali do pojazdu pierwszymi drzwiami, powinność taka nie wynika bowiem z przepisów prawa, nadto czasami jest po prostu niemożliwa do zrealizowania(…). Natomiast pasażerka uczyniła zadość dyspozycji przepisu regulaminu przejazdu i bezpośrednio po wejściu do w/w pojazdu zamierzała zakupić bilet u motorniczego, co jednak zostało jej uniemożliwione”.

Każda sprawa jest inna

Trzeba pamiętać, że powyższe orzeczenie zapadło na gruncie odpowiednich regulaminów MPK-Łódź, a w Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe – orzeczenie jednego sądu nie jest wiążące dla innego. Postanowiliśmy zatem sprawdzić, jak wygląda sytuacja na gruncie warszawskiego ZTM, który obsługuje nasz powiat. Z warszawskich regulaminów przewozu co prawda wynika wprost, że pasażer, który nie posiada ważnego biletu po wejściu do pojazdu obowiązany jest udać się w pierwszej kolejności do automatu biletowego lub obsługi pojazdu celem zakupu biletu i natychmiast po zakupie biletu skasować go w najbliższym kasowniku. Jednak regulamin nie mówi już wprost, że pasażer ma wejść do pojazdu pierwszymi drzwiami.

– Pasażer, znając zasady, sam podejmuje decyzję którymi drzwiami wsiąść kiedy jest tłok a kiedy go nie ma. Nie mając biletu i wsiadając do zatłoczonego pojazdu ostatnimi drzwiami, pasażer musi wiedzieć, że dojście do automatu zajmie mu sporo czasu i ryzykuje spotkanie z kontrolerem, który niekoniecznie musi wiedzieć kiedy wsiadł do pojazdu dany pasażer. Dlatego, choć nie ma tego w przepisach, zalecamy pasażerom bez biletu żeby wsiadali drugimi drzwiami ponieważ tam znajduje się biletomat – wyjaśnia Igor Krajnow z ZTM Warszawa.

Regulamin nie określa wprost jeszcze jednej sytuacji, tzn. co ma zrobić pasażer, który chciał kupić bilet, ale nie działa biletomat, a kierowca nie może sprzedać biletu.

– Brak możliwości zakupu biletu w pojeździe nie zwalnia pasażera z konsekwencji w przypadku kontroli. Jeśli więc pasażer nie może kupić biletu w pojeździe, powinien z niego wysiąść na najbliższym przystanku. W przeciwnym wypadku może otrzymać wezwanie do zapłaty w czasie kontroli – informuje Igor Krajnow.

ZTM Warszawa poinformował nas także, że tak naprawdę każdy przypadek jest traktowany indywidualnie, jeśli pasażer nie zgadza się z treścią wezwania do zapłaty, może zawsze złożyć reklamację do ZTM, w której m.in. może wnosić o sprawdzenie zapisu z kamer umieszczonych w pojeździe. Jeśli reklamacja nie zostanie uwzględniona pozostaje możliwość odwołania do sądu, w którym, jak widać po ostatnim orzeczeniu łódzkim, pasażer nie pozostaje na straconej pozycji.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama