UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Mamy doświadczenie

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Z Burmistrzem Góry Kalwarii Dariuszem Zielińskim rozmawialiśmy o zmianach, które mają zajść w najbliższym czasie w oświacie oraz ich wpływie na gminę.


Co myśli Pan o zmianach, które mają zajść w najbliższych latach w systemie oświaty w Polsce? Na przykład o obowiązku odbycia rocznego przygotowania przedszkolnego przez dziecko 6-letnie.
Obowiązek przygotowania 6-letnich dzieci to nie jest nowa sprawa, bo był on zawsze. W ostatnim czasie nastąpiła zmiana w ustawie o systemie oświaty wprowadzająca obowiązek szkolny dla dzieci sześcioletnich. Czyli z obowiązku przygotowania przedszkolnego zrodził się obowiązek szkolny. Od 1 września 2016 zostanie przywrócony obowiązek szkolny dzieci 7-letnich. W związku z tym, przygotowaniem przedszkolnym zostaną objęte dzieci 6-letnie i 5-letnie, czyli dwa roczniki. Ta regulacja powoduje dużo zmian organizacyjnych.
Jaki wpływ wywrą te zmiany na gminę?
Od pierwszego września będziemy mieli zdecydowanie mniej dzieci w klasach pierwszych. Z deklaracji rodziców wynika, że dzieci rozpoczynających naukę będzie około 150, to znaczy połowa ilości dzieci z lat ubiegłych. Na terenie naszej gminy funkcjonuję 9 szkół podstawowych, w związku z tym w placówkach powstaną bardzo małe oddziały klas pierwszych, będzie to na poziomie 10-12 uczniów. Wiadomo, że z punktu widzenia ekonomicznego generuje to dodatkowe koszty, bo subwencja nie jest naliczana na oddział, tylko na ucznia. W związku z tym będzie zmniejszony udział w dochodach z tytułu subwencji i to może spowodować kłopoty. Na pewno będzie pewna, kolokwialnie mówiąc, „dziura budżetowa”, czyli wydatki pozostaną prawdopodobnie na tym samym poziomie, natomiast dochody z tytułu subwencji będą niższe.
W jaki sposób gmina przygotowuje się do nowej sytuacji?
Rozmawiamy na takim etapie, że jeszcze organ, czyli burmistrz, nie zatwierdził arkuszy organizacyjnych, bo mamy obowiązek ich zatwierdzenia do końca maja. W tej chwili są one analizowane, w związku z tym decyzję podejmiemy dopiero na koniec miesiąca. Nie planujemy likwidacji naboru do placówek oświatowych, nabór do klas pierwszych planujemy utrzymać we wszystkich szkołach, natomiast zdajemy sobie sprawę, że będziemy musieli dążyć do pewnej optymalizacji kosztów tak, aby nie spowodowało to wzrostu kosztów utrzymania oświaty.
Czy obowiązkiem gminy jest likwidacja obecnie funkcjonujących jednostek obsługi ekonomiczno-administracyjnej szkół i placówek, czy też możliwe jest ich dostosowanie do nowych wymogów prawnych? Mowa tu o ustawie z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw.
Dla gminy jest obowiązkiem dostosowania się do nowych wymogów ustawowych. Obecny system może funkcjonować do końca roku budżetowego 2016. O stycznia 2017 roku, muszą obowiązywać procedury określone w ustawie o samorządzie gminnym. Nasze dwudziestoletnie doświadczenie scentralizowanej obsługi placówek oświatowych mówi o konkretnym, efektywnym, zoptymalizowaniu kosztów utrzymania oświaty. Zespół w naszym przypadku, oprócz obsługi finansowej, wykonuje również zadania z zakresu referatu wydziału oświaty. Musimy dostosować się do wymogów ustawy o samorządzie gminnym, jednak będziemy dążyć do zachowania tego stanu, który jest u nas od 20 lat już sprawdzony i dobrze funkcjonujący.
W tej chwili, jak zwykle, mamy dwie interpretacje prawne. Jedna mówi o tym, że można zlikwidować ten zespół i powołać nowy już w formie centrum usług wspólnych, natomiast druga interpretacja prawna mówi, że można ten zespół tylko dostosować do wymogów ustawowych. Zastanawiamy, się którym wariantem pójdziemy, myślę, że to stanowisko będziemy mieli wypracowane do końca czerwca.
Na koniec takie luźne pytanie. We wrześniu na Zamku w Czersku odbędzie się finał Turnieju Miast na szlaku Książąt Mazowieckich. Jest Pan uczestnikiem honorowym drużyny Góry Kalwarii. Czy planuje Pan wziąć udział w jakiejś konkurencji ze swoją drużyną?
Tak, myślę, że mam preferencje do przeciągania liny czy do rzutu siekierą (śmiech). Traktuję to jako dobrą zabawę. Jeżeli moja pomoc przyniosłaby drużynie dodatkowe punkty, to na pewno z tego skorzystam. Ten turniej, który po raz pierwszy odbywa się w kilku miastach, ma formułę edukacyjną, poznawczą, a jednocześnie integrującą. Bardzo mi się to podoba. Cieszę, że finał turnieju miast na Szlaku Książąt Mazowieckich odbędzie się w Czersku, dawnej stolicy Mazowsza. Chciałbym, aby nasza drużyna przynajmniej w symboliczny sposób, we współzawodnictwie, zdobyła honorowe miano stolicy Księstwa Mazowieckiego. Byłoby to fajnym ukoronowaniem całej działalności kulturalnej na terenie naszego zamku. Traktujemy to oczywiście jako dobrą zabawę, jako projekt edukacyjny i wynik nie jest najważniejszy.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama