Szwedzi w Czersku

W tym roku minęło 360 lat od kiedy Szwedzi, wracając po bitwie pod Warką do Warszawy, „wstąpili” do Czerska. W ten weekend Szwedzi znowu tutaj zawitali.
Był napad na zamek, pokazy konne, popisy szablowe, pokaz musztry muszkieterów i pokazy artyleryjskie. Dzieci mogły nauczyć się szermierki. Wieczorem odbyła się także próba odbicia zamku.
Muszkieterowie, pikinierzy i damy mieli swój obóz w sadzie czereśniowym u stóp zamku, który zapełnił się na kilka dni jasnymi namiotami, paleniskami i długimi, zadaszonymi stołami. To jest miejsce niedostępne dla turystów. Tam rekonstruktorzy śpią, jedzą i odpoczywają. Odpoczywać mieli od czego, ponieważ w sobotni upał, który doskwierał wszystkim, kobiety były poubierane w lniane koszule, halki, wełniane spódnice, wełniane kamizelki i wełniane nogawiczki. Mężczyźni ubrani byli dodatkowo w skórzane kolety (podobne do zbroi, aczkolwiek skórzane) i wełniane spodnie. Patrząc na ich ubiór, nie wypadało narzekać na temperaturę.
Pięknie ubrani Szwedzi, wystrzały, zapach prochu i dym, mistrzowskie konne pokazy – to jest coś co naprawdę warto zobaczyć, jeżeli nie udało się Państwu w tym roku, to zapewne w przyszłym także nas napadną.
– Mamo, będę Szwedem, dobrze? – Wojtuś, lat 9, także był zachwycony.