UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
Ratusz w Piasecznie sprzed 1914 r.  Ratusz w Piasecznie sprzed 1914 r. Fot: fotopolska

Gdzie jest grób burmistrza Bartłomieja?

Oceń ten artykuł
(10 głosów)

O godzinie piątej rano 11 marca 1856 r. z piaseczyńskiego magistratu mieszkańcy Piaseczna usłyszeli głos obwieszczający smutną wiadomość – Burmistrz nie żyje!

Burmistrz był lubiany przez mieszkańców, szanowany przez przedstawicieli trzech wyznań religijnych znajdujących się w mieście.

 

W chwili śmierci Bartłomiej Biernacki miał 65 lat, urzędował od 40 lat w piaseczyńskim magistracie, od 10 był burmistrzem. Jako urzędnik państwowy pełnił swoją powinność bez skarg i procesów sądowych, obdarzano go wielkim zaufaniem. Każdy, kto usłyszał wiadomość o jego zgonie, mówił – Szkoda go!

Burmistrz został opatrzony Świętymi Sakramentami przez czcigodnego sąsiada i przyjaciela swego księdza Gundermana, kanonika kaliskiego i proboszcza miejscowego. W ratuszu, w którym było mieszkanie burmistrza, w nocy z 10 na 11 marca rozegrały się dramatyczne sceny. Przy łożu chorego czekano na jedynego syna burmistrza. Syn Maksymilian, burmistrz Opatowa, przybył w ostatniej chwili i został przez ojca pobłogosławiony. Bartłomiej życie zakończył w objęciach żony Maryjanny z Olszewskich, w obecności przyjaciela proboszcza Gundermana i swego syna. Na drugi dzień wieczorem nastąpiła eksportacja trumny z ciałem burmistrza z ratusza do kościoła. Trumnę ustawiono na katafalku, który tonął w świetle lamp i kaganków. Dekoracja była wystawna, a świątynia wypełniona ludźmi od chwili postawienia trumny.

 Tak, zdecydowanie burmistrz Biernacki był kochany i szanowany przez mieszkańców Piaseczna. Rozpoczął swoją karierę zawodową w Piasecznie, przez kilka lat pełnił rolę urzędnika skarbowego. Trudny to zawód, ale Bartłomiej dał się poznać jako człowiek sprawiedliwy i przyjazny.

 Bartłomiej i Maryjanna wzięli ślub w Piasecznie w 1820 r., on miał 28 lat, ona 17. Bartłomiej pochodził ze Stoczka, skąd przybył do Piaseczna. Kiedy stawał przed ołtarzem, jego rodzice, Biernaccy, szlachta herbu Poraj (Róża), już nie żyli. Maryjanna, panna niebiedna, była córką Kacpra Olszewskiego, też „dobrze urodzonego”, posiadającego w mieście Piasecznie nieruchomości i trudniącego się rolnictwem. To wszystko wróżyło małżonkom godne, dostatnie życie i tak się stało.

Jakie było wtedy Piaseczno? Na pewno jeszcze żyło klęską Napoleona i kongresem wiedeńskim, na mocy jego postanowień w 1815 r. pomniejszono Księstwo Warszawskie, stworzono Królestwo Polskie pod silnym nadzorem Rosji. Po Wasylym Łanskoj, namiestnikiem cara został książę gen. Józef Zajączek. Na jego też polecenie w Kongresówce zaczęto tworzyć upadłe niegdyś cechy rzemieślnicze. W Piasecznie pierwsi zrzeszyli się kowale, po nich garncarze. Dniem targowym był poniedziałek, targi odbywały się na rynku, gdzie dodatkowo odbywało się rocznie 12 jarmarków. W styczniu 1823 r. władze miasta zawarły umowę z przedsiębiorcą budowlanym Kazimierzem Najmskim na budowę nowego ratusza. Ratusz zaprojektował Hilary Szpilowski, nazywany budowniczym Mazowsza. Podobne ratusze jego autorstwa, w stylu klasyczystycznym, stoją w Mogielnicy i Grójcu. Budowę ratusza ukończono dość szybko bo już w 1824 r. budynek był gotowy do zasiedlenia, miasto wydało na tę inwestycję około 21 tys złp. Na parterze były 4 pomieszczenia, na piętrze 3 z kuchnią. Parter zajęły biura magistratu, archiwum, areszt i kasa. Piętro przeznaczone było na mieszkanie dla burmistrza i pokój gościnny dla gości przybyłych do miasta. Szybko się okazało, że wybudowany ratusz to fuszerka budowlana. Miasto musiało kilka razy wykładać dodatkowe pieniądze na poprawki i przebudowy. Ratusz ogrodzono drewnianym płotem, a na rynku założono oświetlenie. Najważniejszą inwestycją państwową w latach 20. XIX wieku była budowa drogi z Warszawy do Puław, nazwanych później Nową Aleksandrią, stąd nazwa Trakt Nowoaleksandryjski (od 1846 r.). Droga ta przebiegała przez środek Piaseczna, dziś są to ulice Puławska i Kościuszki. Istnienie traktu spowodowało ożywienie gospodarcze w Piasecznie, może o tym świadczyć istnienie w tym czasie aż dwudziestu kilku szynków. Miasto posiadało też własną stację pocztową.

To w wielkim skrócie opis miasta młodości Bartłomieja i Maryjanny. W takich warunkach młody urzędnik rozpoczynał swoją karierę w Piasecznie. Czasy powstania listopadowego pomińmy, bo warte są osobnej opowieści, choć długa to opowieść i smutna. Po powstaniu listopadowym Piaseczno zapadło w letarg, liczba ludności w mieście, w czasach gdy Bartłomiej Biernacki został burmistrzem, wynosiła tylko nieco ponad 1000 osób, zmalała też liczba domów, było ich zaledwie 96. Biernacki dostrzegł możliwość ożywienia miasta poprzez silne poparcie odradzającego się ruchu zakładania cechów rzemieślniczych. W 1846 r. Piaseczno zostało ośrodkiem filii parafii kościoła ewangelickiego, założonego w Nowej Iwicznej. Burmistrz był organizatorem filii; początkowo kasjer miasta przyjmował pieniądze na jej utrzymanie, nabożeństwa odbywały w kościele rzymskokatolickim w Piasecznie, dzieci ewangelików chodziły do piaseczyńskiej szkoły.  W 1854 r. przekazano pieniądze pastorowi Karolowi Hilknerowi i erygowano samodzielną parafię (1857 r.), wybudowano w Starej Iwicznej szkołę dla ewangelików i drewniany kościół.

Na pogrzebie burmistrza 13 marca 1856 r. wystąpiły w całej okazałości delegacje trzech wyznań religijnych istniejących w mieście, okazując tym jak wielkim szacunkiem darzyli piaseczyńskiego burmistrza. Msza trwała od rana do godziny drugiej i modlono się w wielu językach. Po czym długi kondukt żałobny (a zjechało się do miasta z Warszawy i okolic mrowie ludzi) wyruszył na cmentarz grzebalny. Trumnę z ciałem burmistrza nieśli młodzi mieszkańcy miasta, często się zmieniając, bo każdy był chętny do przejścia tej ostatniej drogi Bartłomieja niosąc go na ramionach. Żałobnicy odprowadzili burmistrza na cmentarz istniejący od 60 lat, który znajdował się w polu za miastem, ogrodzony drewnianym płotem.

Przerwę na chwilę moją opowieść, bo szukając informacji do tej opowieści i opisując tę żałobną ceremonię, zastanowiłam się, gdzie jest pochowany pan burmistrz i czy wiadomo, co się działo z jego grobem przez te 161 lat, bo nie słyszałam, żeby dbano o jego grób szczególnie. Gdzie jesteś pochowany, panie burmistrzu?! W którym miejscu piaseczyńskiego cmentarza? Myślę sobie – Czy tylko umarły odpowie? – Odkładam temat na później. Przypadkiem odnajduję stary tekst, pewnie od 161 lat nieczytany i co widzę? Informację, że trumna ze zwłokami Bartłomieja Biernackiego została złożona do grobu Jana Górskiego. Czasami mam wrażenie, że to umarli chcą, aby ich zagubioną historię odnaleźć. I teraz pytanie – Kim był Jan Górski? Dlaczego w jego grobie jest pochowany burmistrz? Na moje pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Jedyny Jan Górski jakiego „spotkałam” to Jan z tablicy wyrzuconej niegdyś z kościoła św. Anny na mur ogrodzenia. Poszłam na dziedziniec kościoła, by zobaczyć tablicę i... w jej treści było rozwiązanie zagadki. O tym w następnym tygodniu. 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama