UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
Oceń ten artykuł
(31 głosów)

Chciałbym, aby jedno było jasne – członkowie rządu powinni poruszać się w strzeżonych kolumnach pojazdów uprzywilejowanych, w limuzynach najwyższej klasy.

Tego wymaga bezpieczeństwo najwyższych przedstawicieli władz. Tak się dzieje na całym świecie i nie bez powodu. Tyle że ochrona VIP-ów musi być wykonywana z zachowaniem odpowiednich procedur przez najwyższej klasy fachowców. Tymczasem po czystkach, zarówno w armii, jak i Biurze Ochrony Rządu mamy do czynienia z całą serią wypadków, czy kolizji z udziałem kolumn rządowych – pod Toruniem (kolumna Żandarmerii Wojskowej), w Izraelu (kolumna BOR) i ostatnia, w Oświęcimiu (kolumna BOR). W ostatniej kolizji, w której ucierpiała pani Premier i dwóch ochroniarzy, mamy do czynienia z czymś szczególnym, gdyż wszystkie procedury mówią przede wszystkim o tym, że samochód przewożący VIP-a nie ma prawa być uderzony przez jakikolwiek inny pojazd, uderzenie musi wziąć na siebie samochód ochrony. Niejasne jest, czy w Oświęcimiu kolumna poruszała się, jako pojazdy uprzywilejowane, a za takie mogą być uważane tylko i wyłącznie pojazdy, które mają włączone zarówno sygnały świetlne, jak i dźwiękowe, czy sygnały dźwiękowe w kolumnie pani Premier były włączone, jasne nie jest... jeśli nie były włączone, to kolumna nie była uprzywilejowana i nie miała prawa wyprzedzać innych pojazdów na podwójnej ciągłej linii, co miało miejsce w Oświęcimiu. Na sobotniej konferencji prasowej szef MSW p. Mariusz Błaszczak (z zawodu magister historii) twierdził, że kolumna poruszała się z szybkością ok. 50 km/h. Przypomnę, że testy samochodu Volvo X60 stwierdzają, że samochód ten przy prędkości 50 km/h zapewnia absolutne bezpieczeństwo (tzn. pasażer samochodu wyjdzie z wypadku bez szwanku), a w ostatniej kolizji w limuzynie rządowej (samochód marki Audi – nie wiadomo skąd wzięły się pogłoski, że to BMW...) rannych zostało trzy osoby... Może więc pancerne limuzyny rządowe są niewłaściwej marki, a może... kolumna poruszała się z większą szybkością niż 50 km/h?! Zarówno p. Macierewicz, jak i p. Błaszczak nie widzą powodów do ustąpienia ze swoich stanowisk i winnych (ZAWSZE) znajdują wśród innych uczestników kolizji oraz... opozycji i poprzedniego rządu. Nie wiedzą również zależności pomiędzy czystkami w MON i BOR a przyczynami wypadków i nieprofesjonalnym zachowaniem ochrony. Tak jak i reszta rządu nie widzi zależności pomiędzy gwałtownym spadkiem PKB i spowolnieniem polskiej gospodarki a powołaniem na stanowiska prezesów największych firm Pisiewiczów nie mających pojęcia o zarządzaniu tak wielkim przedsiębiorstwami. Moim zdaniem następna tragedia to jedynie kwestia czasu. Były szef BOR gen. Janicki powiedział (cyt.) „Pozwólcie pracować”. I to chyba jest najlepsze podsumowanie tego, co się dzieje w Polsce.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama