UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Centrum Kultury

Oceń ten artykuł
(1 głos)

W zeszłym tygodniu gruchnęła na obywateli Piaseczna wiadomość straszna. Okazało się, że będziemy pipidówem, wiochą, jeszcze wiele lat bez dostępu do kultury, a młodzież i dzieci nie wiadomo co ze sobą poczną. Auchan się nie rozbuduje.


Nie będę tu oceniać czy to dobrze, czy źle, bo nie mam tyle miejsca. Ocenię za to nas – mieszkańców Piaseczna i nasze oczekiwania wobec „kultury”.
Przeszperałam internety i wyczytałam m.in., że galeria handlowa na końcu Piaseczna tchnęłaby „trochę życia” w to miasto, że „nie ma w nim nic dla mieszkańców”, że „do kina na Ursynów jedzie się 3 godziny” (co prawda komunikacją miejską, ale jestem w szoku i tak). Poza tym Piaseczno jest „100 lat za murzynami” i „nawet kawałka ławki tu nie ma”. To faktycznie zgroza, co Ty, Naczelny Sądzie Administracyjny, sobie myślałeś, w Piasecznie nie będzie ławek!
Kino, kino, kino! Nie będzie kina!
„Dzielnica prawie Warszawy, a takie zacofanie!”. Przydałoby się „trochę atrakcji! Pomyślcie o dzieciach!”. No to jest oczywiste, nie ma galerii, co te dzieci będą robić, jaka przyszłość je czeka???
Kino, kino, kino! Nie będzie kina!
„Piaseczno ma żenującą infrastrukturę” i „dalej będzie sypialnią”.
Kino, kino, kino! Nie będzie kina!
O ludzie drodzy! Kilka lat temu piaseczyński ośrodek kultury przyjął nazwę Centrum Kultury i jak widzicie, ekipo z kulturalnych.pl, to niewłaściwa nazwa, gdyż Centrum Kultury w tym mieście miało dopiero powstać. Ale zostawcie ją sobie jeszcze, bo na razie nie powstanie i możecie się podszywać.
Tymczasem my, mieszkańcy, będziemy opłakiwać w ciszy i za pomocą internetu tę świątynię kultury, która nie wiadomo teraz kiedy powstanie i nasze dzieci... Co one poczną, te dzieci? Ta młodzież? Gdzież one się podzieją w tym osiemdziesięciotysięcznym mieście, w którym brak rozrywek aż piszczy. Tylko co te dzieciaki w tej galerii miałyby robić codziennie?
Ja też mam dzieci. Małe co prawda, ale podrosną. I co się z nimi stanie? Jak one kulturę będą chłonąć bez galerii? Każdy wie, że w galeriach kultura wysoka się skrywa. Co prawda w galeriach sztuki, ale nie bądźmy tacy małostkowi.
No i kina żal. No żal. Zwłaszcza, że do najbliższego 3 godziny drogi!
Ja oczywiście chciałabym kino w Piasecznie. To nie jest przedmiotem moich rozważań. Moje rozważania dotyczą tego, czy naprawdę w Piasecznie nie ma niczego? I czy galeria byłaby wszystkim?
Wiem oczywiście, jak się pisze komentarze w internecie. One piszących do niczego nie zobowiązują, są efektem emocji, a w tym przypadku szoku, niedowierzania i silnego wzburzenia. Bo jak to? 100 lat za murzynami byliśmy, jesteśmy, a do tego będziemy?
Może faktycznie to miasto to wiocha – co się tu będę rozwodzić na siłę. Najwyżej mój piktogram rozciągną, zawsze wyjdę korzystniej.
Na koniec jednak trochę smaczku, prawie jak cierpienie młodego Wertera: „szkoda tej galerii, byłoby co w weekend robić”.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama