UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Żytnia bez niespodzianek

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zgodnie z przewidywaniami oferty w przetargu na przebudowę ul. Żytniej okazały się zdecydowanie za wysokie.

 

O przymiarkach do przebudowy jednej z najgorszych dróg w mieście pisaliśmy w połowie stycznia. Gmina szukała firmy, która nie tylko ucywilizuje istniejący odcinek ulicy, ale również wybuduje nowy – łączący ulice Nadarzyńską i Jana Pawła II. Ma to być bowiem jedna z dróg komunikujących nową szkołę. Warunki przetargu mówiły o zakończeniu prac budowlanych do końca wakacji. Co zaskakujące na tak obszerne zadanie (budowa drogi z całą infrastrukturą podziemną, chodnikami, ścieżką rowerową, budowa przepustu na Kanale Piaseczyńskim) w budżecie zabezpieczono zaledwie 1,9 mln złotych. Wydawało się mało prawdopodobne, by zgłosił się wykonawca gotowy wykonać prace za taką kwotę. W przetargu złożono tylko dwie oferty. Obie opiewają na kwotę blisko 6,6 mln złotych (różnica 80 tys. zł) w związku z czym przetarg unieważniono. Co dalej?
– Kwota nie tylko przekracza zabezpieczone w budżecie środki, ale też dwukrotnie kosztorys inwestorski – wyjaśnia Naczelnik Wydziału Transportu i Infrastruktury Włodzimierz Rasiński. – Przymierzamy się do podzielenia zadania na dwie części. Ogłosimy wspólny przetarg i w zależności od tego jaki będzie jego wynik zastanowimy się co dalej. Na pewno w pierwszej kolejności trzeba wybudować nieistniejącą część, która ma skomunikować szkołę – wyjaśnia.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama