UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Park nie utonie

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Po wrześniowych deszczach w parku miejskim w Piasecznie zalegała woda. Mieszkańcy, którzy wiele lat czekali na rewitalizację parku, poczuli się zaniepokojeni. Czy słusznie?


Na prośbę Czytelników zapytaliśmy Wydział Utrzymania Terenów Publicznych w Urzędzie Miasta i Gminy, jaki jest powód tworzenia się w parku rozległych kałuż po opadach deszczu.
– Większość parków zabytkowych jest założona na siedliskach grądowych, podmokłych. Tak też jest w Parku Miejskim (Chyliczkowskim). Podstawową zasadą w projektowaniu parków zabytkowych jest zachowanie historycznego, często istniejącego ukształtowania terenu. Ścieżki, alejki i
aleje prowadzi się po terenie zgodnie z jego ukształtowaniem – czytamy w odpowiedzi. – Jeżeli występują lokalne obniżenia terenu, stosuje się drenaż punktowy i tak będzie to wykonane na terenie parku.
Terenu nie da się podnieść ze względu na bezpieczeństwo zabytków.
– Podniesienie terenu spowodowałoby zalanie Platerówki i Poniatówki. Budynki te są nisko posadowione, w szczególności Platerówka – twierdzi wydział UTP.
Wydział UTP zauważa także, że we wrześniu padało przez trzy tygodnie, ale także lato było obfite w opady. A ogromny wpływ na retencję terenu miał sam remont parku. Prace, które wykonywały PCU, PGE i PWiK, polegające na prowadzeniu głębokich wykopów, spowodowały zniszczenie struktury gleby w głębszych partiach, a przez to utratę właściwości wchłaniania wody. Struktura gleby odbuduje się, ale trzeba będzie poczekać na to 2–3 lata.
Remont oznacza także, że posadzono w parku zupełnie nową roślinność, która została zaprojektowana tak, żeby „wypijać” wodę. Po rozrośnięciu się, grupy krzewów zwiększą retencję terenu, trawnik także będzie zbierał wodę. Na to jednak trzeba poczekać, trawa musi wyrosnąć, rośliny muszą się wzmocnić i rozwinąć. Dlatego dopiero w następnym sezonie wegetatywnym będą odbierały wodę.
– Należy zauważyć, że zawsze są plusy i minusy. Pogoda, jaką mieliśmy przy budowie parku, powodowała problem z wodą i kałużami, ale zrekompensuje się to nam stuprocentowym przyjęciem się sadzonych roślin i przesadzanych drzew – uważa wydział UTP.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama