UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

GDDKiA miała w wakacje rozpocząć remont skrzyżowania przy Laminie, ale nic się tam nie dzieje. Opóźnienie to jednak nie jest największy problem w kwestii tej inwestycji.

 

W czerwcu zeszłego roku odbyło się w sali konferencyjnej Urzędu Miasta spotkanie z zarządcami dróg powiatowych, wojewódzkich i krajowych.

Rozmawiają ponad rok

Spotkanie dotyczyło skrzyżowania koło Laminy, przebudowy ulicy Okulickiego i remontu Wojska Polskiego. Remont tej ostatniej chwilę później ruszył i skończył się rok temu, remont Okulickiego też się już rozpoczął, a skrzyżowanie koło Laminy pozostało nietknięte.
– Odnośnie do skrzyżowania wielopoziomowego to nie ma tego w planach Programu Budowy Dróg Krajowych i Autostrad i nie będzie ono realizowane – mówił na spotkaniu ponad rok temu Krzysztof Kondraciuk, dyrektor oddziału GDDKiA.
GDDKiA przyznała także, że na remont skrzyżowania ma 2,5 mln zł, żeby kilka tygodni później stwierdzić, że jednak ma 5,5 mln. Wtedy Gmina postanowiła dołożyć Generalnej Dyrekcji 4 mln, tak aby w sumie było 9. I zamiast remontu nawierzchni zrobić także lewoskręty, wydłużyć je, zmienić ustawienie świateł, przenieść pasy dla pieszych, tak aby objęły je światła. Miały także powstać 3 pasy od Energetycznej kosztem istniejącego zielonego pasa. To jednak musi i tak poczekać na remont wiaduktu kolejowego, który planuje PGE Termika.
Wydawało się, że wszystko jest ustalone, Gmina zrobiła projekt, wszyscy go zaakceptowali. GDDKiA stwierdziła nawet, że 4 miliony z budżetu gminy wcale nie są jej potrzebne. Ostatecznie remont miał ruszyć w sierpniu.

Zła informacja
Pod koniec sierpnia, na Komisji Polityki Gospodarczej, okazało się, że Dyrekcja chce wejść z remontem 15 września, ale wróciła do punktu wyjścia. Chcą zrobić wydłużony lewoskręt od wysokości ul. Syrenki do Konstancina i wymienić nawierzchnię. Znowu mają na to 2,5 mln zł. Czemu?
Wg Bogdana Krawczyka z Wydziału Infrastruktury i Transportu Publicznego GDDKiA powiedziała, że w tym roku nie wyłożą dużych środków, bo za 3-4 lata przystąpią do budowy wiaduktu.
Włodzimierz Rasiński, naczelnik WIiTP powiedział natomiast, że jest już zrobiony operat środowiskowy tej drogi i poszedł do zaopiniowania w Ministerstwie Ochrony Środowiska.
– Pod koniec miesiąca odbyło się posiedzenie Rady Technicznej w Mazowieckim Zarządzie Dróg Wojewódzkich. W tym tygodniu burmistrz Lis ma się spotkać z GDDKiA – mówi nam wiceburmistrz Daniel Putkiewicz. – Usiłujemy wywalczyć, żeby zwiększyć zakres remontu tak aby maksymalnie wzrosła przepustowość i bezpieczeństwo na skrzyżowaniu. Jeżeli Dyrekcja przystąpi do budowy wiaduktów za 3 lata, to to co planują w tej chwili, mogłoby wystarczyć. Ale zarówno nam, jak i mieszkańcom, trudno będzie w to uwierzyć i jeżeli przystąpią do budowy za 10 lat, to skrzyżowanie w obecnej formie po drobnym remoncie dalej będzie się blokowało – komentuje Putkiewicz.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama