UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Dla Śpiącej Królewny

Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Mała Alicja śpi od urodzenia. Wybudza się tylko na krótkie momenty. Czemu? Nikt nie wie. Potrzebne są pieniądze, na rehabilitację, na leczenie, ale także na diagnozę, bo trudno leczyć Alicję, nie wiedząc, co dokładnie jej dolega.


Alicja jest pierwszym dzieckiem Żanety i Tomka Rowińskich. Dzisiaj ma 10 miesięcy.
– Ciąża przebiegała prawidłowo, ale poród się skomplikował. Ala urodziła się przez cesarskie cięcie, nie oddychała, dostała 2 punkty – mówi Żaneta. – Niektórzy lekarze nie dawali jej większych szans na przeżycie – dodaje.
Alicja przeżyła, ale śpi. Czasem kilka dni bez wybudzenia.
– Na szczęście je, ale i tak dopiero wskoczyła w siatki centylowe – mówią jej rodzice.
Alicja wygląda jak marzenie, słodkie śpiące niemowlę. Dla rodziców Ali ten sen to koszmar. Nie wiadomo co oznacza, ale coś na pewno.
– Wszystkie badania wychodzą dobrze, jednak Alicja ma hipotonię mięśniową. Potrzebuje rehabilitacji, która kosztuje nas 400 zł tygodniowo. Zaczyna mieć problemy z kręgosłupem. Na ostatnim rezonansie wyszły zmiany w moście w mózgu (część ośrodkowego układu nerwowego należąca do pnia mózgu – przyp. JG). Dalej jednak nie wiemy, co to oznacza dla Ali – mówią jej rodzice.
Alicja nie wkłada rączek do buzi, kiedy nie śpi i ma otwarte oczy, zachowuje się tak, jakby nie widziała, choć narząd wzroku jest zdrowy. Rehabilitacja przynosi pewne efekty. Alicja zaczyna się poruszać i rozwijać. To nie jest jednak prawidłowy rozwój 10-miesięcznego dziecka.
Najważniejsze jest leczenie Alicji. Aby to było skuteczne, najpierw trzeba dowiedzieć się, co jej dolega. Rodzice chcą wyjechać do Kliniki w Monachium, licząc, że może tam uda się zdiagnozować Alicję. Nadzieje pokładają także w terapii komórkami macierzystymi, której podstawowy koszt to kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Tomek, tata Alicji, jest piaseczyńskim morsem z grupy Morsy z Piassecziussets. Żeby zebrać potrzebne pieniądze, Morsy organizują 29 stycznia Lodowatą Niedzielę na Górkach Szymona. Będzie to rodzinny piknik, z kiełbaskami, zupą, chlebem ze smalcem, goframi, popcornem, watą cukrową i gorącymi napojami. Będzie także koński zaprzęg, treningi i muzyka na żywo. Ale przede wszystkim o każdej pełnej godzinie (10.00; 11.00; 12.00; 13.00; 14.00) odbędzie się morsowanie. Morsy poza piknikowaniem i oglądaniem morsowania serdecznie zapraszają również do zanurzenia się w lodowatej wodzie. Podobno przeżycie to nie ma równego sobie. W czasie Lodowatej Niedzieli będzie można wrzucić pieniądze do puszki. Każda kwota się liczy.
Śpiąca Alicja potrzebuje naszej pomocy. Jej rodzice potrzebują naszej pomocy. W diagnozie, w leczeniu, w rehabilitacji. Pokażmy im, że nie są sami, a ich niezwykła córka, może na nas liczyć.
Poza Lodowatą Niedzielą można pomóc dokonując wpłat:
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615, w tytule: 30325 Rowińska Alicja – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
a także, przekazując 1% podatku, wpisując do PIT nr KRS 0000037904, cel szczegółowy 30325 Rowińska Alicja i zaznaczając X w polu „wyrażam zgodę”.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama