UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Buspas kosztem trzeciego pasa?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Aktywiści z warszawskich organizacji walczących o czyste powietrze zbierają głosy pod petycją do władz samorządowych Warszawy o wytyczenie buspasa na ulicy Puławskiej. Pomysł nie jest nowy, ale tym razem wywołał on kontrowersje, a w efekcie powstała druga, przeciwstawna, petycja.

O planach budowy buspasa na Puławskiej mówi się już od dłuższego czasu. Rok temu warszawski ratusz zrezygnował z wariantu bez poszerzania ulicy. Wykonano też analizę kosztów przebudowy Puławskiej do 4 pasów.
– Po wykonaniu analiz okazało się, że potrzebowalibyśmy nawet 3-4 lat na samo opracowanie inwestycji, a koszty byłyby ogromne. Rozebranie pobocza, zasypanie rowów odwadniających, budowa kanalizacji deszczowej, przesunięcie latarni oraz 14 sygnalizacji świetlnych po to, by wybudować czwarty pas ruchu dla autobusów to koszt rzędu 40-50 mln złotych. Uznano, że to nie ma sensu, bo w tym terminie powstanie trasa S-7 i linia Szybkiej Kolei Miejskiej, które znacznie odciążą Puławską – mówili przedstawiciele miejskich drogowców na spotkaniu w ratuszu, w marcu ubiegłego roku.
Obecnie jednak zmieniły się terminy oddania do użytku trasy poszczególnych odcinków S7, a szybkie uruchomienie SKM z Piaseczna do Warszawy też nie jest pewne.

Licytacja na petycje.
W takiej sytuacji dwie organizacje: Warszawski Alarm Smogowy i Warszawa Bez Smogu przedstawiły koncepcję wyznaczenia buspasa już teraz, bez dodatkowych prac budowlanych, przeznaczając na ten cel jeden z trzech pasów ruchu. Miałby on prowadzić od granic Warszawy do co najmniej Dworca Południowego, a optymalnie do ulicy Rakowieckiej (petycję w tym zakresie umieszczoną na portalu zmieńmy.to podpisało prawie 900 osób, celem jest zebranie 1000 głosów).
– Codziennie przez granice Warszawy przejeżdża milion samochodów. To liczba dotąd niespotykana. Nie możemy dalej dusić się spalinami, chcemy żyć w mieście z czystym powietrzem – mówił z jednym z wywiadów dla „Gazety Wyborczej” Piotr Siergiej z inicjatywy Warszawa Bez Smogu.
Ten pomysł nie wszystkim się jednak spodobał. „Gdy jeden pas zostanie zajęty pod buspas to korki mamy dwa razy dłuższe!”, „Szatański pomysł”, „samobójcy” – to tylko niektóre wypowiedzi mieszkańców, które pojawiły się na portalach społecznościowych po pojawieniu się petycji.
Mieszkańców na tyle zbulwersował pomysł zabrania jednego pasa, że powstała druga przeciwstawna petycja na tym samym portalu zmieńmy.to (autorstwa Pawła Chorzempa, zebrano dotychczas ponad 20 głosów, celem jest zebranie 1000 głosów) skierowana do włodarzy Warszawy o niewyznaczenie buspasa kosztem jednego pas ruchu.
– Przyczyną korków na ul. Puławskiej jest zła organizacja ruchu (np. brak synchronizacji i adaptacji świateł, zbyt długie cykle dla bocznych ulic, zbyt wiele skrzyżowań o ruchu kierowanym). Sytuacja powinna ulec poprawie po wybudowaniu Puławskiej-bis. Sama ul. Puławska ma wystarczająco dużo miejsca na poboczu, by tam wybudować czwarty pas tylko dla autobusów – pisze w uzasadnieniu autor petycji.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama